II Droga Światła

21 maj 2021 r. godz. 20.00

Historia:

Droga Światła (Via Lucis) jest wzorowana na stacjach Drogi Krzyżowej, a jej celem jest podkreślenie znaczenia czasu wielkanocnego w Kościele. Nabożeństwo to powstało we Włoszech w 1988 roku w rodzinie salezjańskiej, a inspiracją do jej powstania były freski z katakumb św. Kaliksta w Rzymie, przedstawiające zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, który przechodzi z ciemności do światła (stąd nazwa – Droga Światła).

W 2002 roku Via Lucis została oficjalnie uznana przez Kongregacje ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, i przedstawiona w „Dyrektorium o pobożności ludowej i liturgii – zasady i wskazania: 153. W naszych czasach w wielu regionach rozpowszechniło się nabożeństwo noszące nazwę Via lucis. Podczas niego, podobnie jak w Drodze krzyżowej, wierni idą w procesji, rozważając różne ukazania się Chrystusa – od Jego zmartwychwstania aż do wniebowstąpienia w perspektywie Paruzji. W czasie tych ukazań Jezus objawiał uczniom swoją chwałę w oczekiwaniu na obiecanego Ducha Świętego (por. J 14,26; 16,13-15; Lk 24,49), umacniał ich w wierze, dopełniał nauczania o królestwie Bożym oraz ustanowił definitywnie sakramentalna i hierarchiczna strukturę Kościoła.
W naszej parafii po raz pierwszy Droga światła odprawiana była w ubiegłym roku.


„Oto Wielka tajemnica Wiary.
Obraz uczty zapowiedzią Eucharystii”.

  1. Stacja 1 Bóg w gościnie u człowieka Rdz 18, 1-5
  2. Stacja 2 – Uczta Paschalna ucztą wolności Wj 12,11-14
  3. Stacja 3 – Umocnienie pokarmem z nieba Wj 16, 11-15
  4. Stacja 4 – Dar niewyczerpanej miłości l Krl 17, 13-16
  5. Stacja 5 – Bankiet u Pana Zastępów Iz 25, 6-10
  6. Stacja 6 – Uczta słowa Ez 3-4
  7. Stacja 8 – Uczta radości Ojca Łk 15, 22-24
  8. Stacja 9 – Służba miłości J 13, 4-5
  9. Stacja 10 – Eucharystia znakiem jedności 1 Kor 10, 16-17

II Droga Światła

Przewodniczący liturgii Liturgii zasypuję kadzielnicę. Gdy wyrusza procesja wykonuje się pieśń eucharystyczną (do wyboru). Gdy procesja dotrze do prezbiterium, posługujący oddają cześć ołtarzowi, ministranci przechodzą na miejsce wcześniej wyznaczone, zaś diakon lub ministrant niosący księgę umieszczają na pulpicie i otwiera. Przewodniczący liturgii po oddaniu czci ołtarzowi okadza go. Następnie udaje się na miejsce przewodniczenia. Po zakończonej pieśni rozpoczyna liturgię.

GC: W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.
W: Amen.
GC: Pan z Wami
W: I z Duchem Twoim

Po pozdrowieniu następuje wprowadzenie do celebracji. Następnie rozważane są poszczególne stacje drogi światła, które są złożone z trzech elementów: lektury Pisma św., rozważania oraz modlitwy.

Wprowadzenie
Spożywanie posiłków to naturalna czynność człowieka. Na kartach Pisma św. wielokrotnie są opisywane sceny ucztowania, które oznaczają coś więcej niż przyjmowanie pokarmu. Pierwszy grzech w Biblii był związany ze spożyciem zakazanego owocu. Biblia opisuje także inne sceny posiłku, które stają się obrazem zbawienia, uczty niebieskiej, bliskości Boga. Analizując te obrazy chcemy odkrywać, że znajdują one wypełnienie w Eucharystii, która jest ucztą niezwykłą, bo realizuje Boże obietnice i daje przedsmak nieba na ziemi.

Kapłan: Stacja 1 Bóg w gościnie u człowieka (Rdz 18, 1-5).

Mąż:

Pan ukazał się Abrahamowi pod dębami Mamre, gdy ten siedział u wej­ścia do namiotu w najgorętszej porze dnia. Abraham spojrzawszy dostrzegł trzech ludzi naprzeciw siebie. Ujrzawszy ich podążył od wejścia do namiotu na ich spotkanie. A oddawszy im pokłon do ziemi, rzekł: «0 Panie, jeśli da­rzysz mnie życzliwością, racz nie omijać Twego sługi! Przyniosę trochę wody, wy zaś raczcie obmyć sobie nogi, a potem odpocznijcie pod drzewami. Ja za zaś pójdę wziąć nieco chleba, abyście się pokrzepili, zanim pójdziecie dalej, skoro przechodzicie koło sługi waszego». A oni mu rzekli: «Uczyń tak, jak powiedziałeś».

Żona: Rozważanie

Bóg odwiedza człowieka w momencie, gdy ten się absolutnie tego nie spodziewa. Abraham nie daje się zaskoczyć, wita Boga z wielką hojnością, przygotowując obfity posiłek. Uradowanemu Abrahamowi Bóg przynosi dobrą nowinę – będzie miał syna. Ten syn to wypełnienie Bożej obietnicy i prze­dłużenie życia, które na kartach Starego Testamentu dokonywało się przez potomstwo. Posiadanie dzieci oznaczało, że imię człowieka nie ginęło, bo żył on w pamięci swoich potomków. Nowy Testament mówi o życiu wiecz­nym człowieka poprzez Eucharystię, w której Bóg daje nam swojego Syna. Dzięki tej łasce możemy cieszyć się Jego osobą i żyć nie w pamięci osób, lecz wiecznie.

Razem:
Módlmy się: Panie Boże, który nawiedzasz wierzących w Ciebie, daj nam z wiarą przeżywać moment spotkania z Tobą w Eucharystii, podczas której zwiastujesz nam Dobrą Nowinę o zbawieniu. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.


Kapłan: Stacja 2 – Uczta Paschalna ucztą wolności (Wj 12,11-14).

Mąż:

Tak zaś spożywać będziecie «baranka»: Biodra wasze będą przepasane, sandały na waszych nogach i łaska w waszym ręku. Spożywać będziecie pośpiesznie, gdyż jest to Pascha na cześć Pana. Tej nocy przejdę przez Egipt, zabiję wszystko pierworodne w ziemi egipskiej od człowieka aż do bydła i odbędę sąd nad wszystkimi bogami Egiptu- Ja, Pan. Krew będzie wam służyła do oznaczenia domów, w których będziecie przebywać. Gdy ujrzę krew, przejdę obok i nie będzie pośród was plagi niszczycielskiej, gdy będę karał ziemię egipską.

Żona:

Jeszcze tylko ta najdotkliwsza plaga i faraon pozwoli Izraelitom wyruszyć w drogę. Ich pierworodni ocaleją dzięki krwi baranka, która będzie znaczyć futryny ich domów. Potem uczta spożyta w pośpiechu i w gotowości do wyjścia. W sandałach na nogach i z przepasanymi biodrami. Tak Bóg przygotowu­je Naród Wybrany do długiej i trudnej wędrówki. Życie każdego z nas jest wędrówką ku ziemi obiecanej – ku zbawieniu. Na początku tej drogi przez chrzest zostajemy obmyci we krwi Baranka. Bóg tak nas wyprowadza z niewoli grzechu. W drodze Pan karmi nas swoim ciałem, które wydał za nas podczas swojej Paschy. Podczas sprawowania Eucharystii Jezus Chrystus, nasz wyzwoliciel, uzdalnia do dalszej wędrówki, do przebycia doświadczenia pustyni i walki z grzechem.

Razem:
Módlmy się: Dobry Boże, Ty wyprowadziłeś swój lud z niewoli egipskiej i umocniłeś go na drogę do ziemi, którą mu przeznaczyłeś. Wzbudź w nas pragnienie Chleba Eucharystycznego, który jest naszym umocnieniem na drodze do Królestwa Niebieskiego. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.


Kapłan: Stacja 3 – Umocnienie pokarmem z nieba (Wj 16, 11-15).

Mąż:

Pan przemówił do Mojżesza tymi słowami: «Słyszałem szemranie Izraelitów. Powiedz im tak: O zmierzchu będziecie jeść mięso, a rano na­sycicie się chlebem. Poznacie wtedy, że Ja, Pan, jestem waszym Bogiem». Rzeczywiście wieczorem przyleciały> przepiórki i pokryły obóz, a nazajutrz rano warstwa rosy leżała dokoła obozu. Gdy się warstwa rosy uniosła ku górze, wówczas na pustyni leżało coś drobnego, ziarnistego, niby szron na ziemi. Na widok tego Izraelici pytali się wzajemnie: «Co to jest?»- gdyż nie wiedzieli, co to było. Wtedy powiedział do nich Mojżesz: «To jest chleb, który daje wam Pan na pokarm.

Żona:

Choć Naród wybrany szemrze i buntuje się nieustannie, Bóg nie odpo­wiada gniewem, ale daje znak, który umacnia wiarę słabych ludzi. Na ziemi pojawia się coś nieznanego – manna, która choć leży na ziemi, jest pokar­mem nieziemskim, bo pochodzącym od Boga. Ta codziennie zbierana man­na była od początku Kościoła uważana za znak Eucharystii. Święty Paweł w Pierwszym Liście do Koryntian odnosi te dary do Chrystusa i nazywa mannę „pokarmem duchowym” (10,3). Dzięki temu darowi Boga możemy doświadczać Jego dobroci i pomocy w potrzebie.

Razem:
Módlmy się: Jezu, Boże Człowieczy, przez łaskę Świętej Komunii Eucharystycznej złącz nas z Sobą i upodobnij nas do Siebie, byśmy na pu­styni życia, wśród trudów i pokus, byli wierni Wiernemu Bogu. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.


Kapłan: Stacja 4 – Dar niewyczerpanej miłości (l Krl 17, 13-16).

Mąż:

Eliasz zaś powiedział wdowie z Sarepty Sydońskiej: «Nie bój się! Idź, zrób, jak rzekłaś; tylko najpierw zrób z tego mały podpłomyk dla mnie i przy­nieś mi! A sobie i twemu synowi zrobisz potem. Bo Pan, Bóg Izraela, rzekł tak: „Dzban mąki nie wyczerpie się i baryłka oliwy nie opróżni się aż do dnia, w którym Pan spuści deszcz na ziemię”». Poszła więc i zrobiła, jak Eliasz po­wiedział, a potem zjadł on i ona oraz jej syn, i tak było co dzień. Dzban mąki nie wyczerpał się i baryłka oliwy nie opróżniła się według obietnicy, którą Pan wypowiedział przez Eliasza.

Żona:

Cudowne rozmnożenie pokarmu przypomina cuda ewangeliczne. W cza­sach wielkiego głodu prorok poszukuje pożywienia u wdowy, która, choć ma bardzo niewiele jedzenia, dzieli się nawet tą małą racją mąki, którą ma. Jej wiara owocuje cudownym rozmnożeniem. Pan Bóg obdarza wdowę ob­fitością pożywienia oraz przywraca życie jej zmarłemu synowi. Dając nam Eucharystię Bóg zaprasza nas na obfitą ucztę. Choć przynosimy skromne, wręcz symboliczne dary, Bóg je rozmnaża i powoduje, że nigdy nie brakuje nam pokarmu dającego życie – doczesne i wieczne.

Razem:
Módlmy się: Prosimy Cię, Panie, byśmy mogli czerpać obficie ze stołu eucharystycznego i dzielili się tym, co otrzymujemy, z potrzebującymi brać­mi i siostrami. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.


Kapłan: Stacja 5 – Bankiet u Pana Zastępów (Iz 25, 6-10).

Mąż:

Pan Zastępów przygotuje dla wszystkich ludów na tej górze ucztę z tłu­stego mięsa, ucztę z wybornych win, z najpożywniejszego mięsa, z najwybor­niejszych win. Zedrze On na tej górze zasłonę, zapuszczoną na twarz wszystkich ludów i całun, który okrywał wszystkie narody; raz na zawsze zniszczy śmierć. Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza, odejmie hańbę od swego ludu na całej ziemi, bo Pan przyrzekł. I powiedzą w owym dniu: Oto nasz Bóg, Ten, któremuśmy zaufali, że nas wybawi; oto Pan, w którym złożyliśmy naszą ufność: cieszmy się i radujmy z Jego zbawienia! Albowiem ręka Pana spocznie na tej górze.

Żona:

Co jest konieczne, żeby wydarzenie nazwać ucztą? Najpierw muszą zgromadzić się osoby, które następnie będą spożywać posiłek. Zwykle wy­stępuje również jakiś powód do świętowania, który skłania ludzi do organi­zacji takiego spotkania. U Izajasza tym wydarzeniem jest Boże zbawienie, które symbolizuje obfitość pokarmów oraz ich jakość, godna Boga. Bóg gromadzi nas, wspólnotę Kościoła, na szczególnej uczcie. Eucharystia jest posiłkiem, który przerasta w sposób nieskończony najwyborniejsze potrawy sycące podniebienie. Tutaj sam Bóg udziela się wierzącym. Nasza obecność na Eucharystii i odkrycie wymiaru radości to przedsmak uczty niebieskiej. To jest nasz powód do świętowania.

Razem:
Módlmy się: Boże, daj nam dostrzec, że w Eucharystii dajesz nam siebie poznać i hojnie udzielasz nam swoich darów. Naucz nas przyjmować je w duchu głębokiej i szczerej radości. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.


Kapłan: Stacja 6 – Uczta słowa (Ez 3-4)

Mąż:

Mówiący rzekł do mnie: «Synu człowieczy, zjedz to, co masz przed sobą. Zjedz ten zwój i idź przemawiać do Izraelitów!» Otworzyłem więc usta, a On dał mi zjeść ów zwój, mówiąc do mnie: «Synu człowieczy, nasyć żołądek i napełnij wnętrzności swoje tym zwojem, który ci podałem». Zjadłem go, a w ustach moich był słodki jak miód. Potem rzekł do mnie: «Synu człowieczy, udaj się do domu Izraela i przemawiaj do nich moimi słowami.

Żona:

Ołtarz jest stołem Eucharystii. Tutaj dokonuje się przedziwny cud: zwykły chleb staje się świętym Ciałem Chrystusa. Stąd spożywamy Pokarm, w którym Syn Boży karmi nas sobą samym. Pan w swojej wielkiej miłości dał nam również drugi stół – stół Słowa Bożego, którym jest ambona. Podczas Liturgii Słowa słuchamy czytań i w tym czasie sycimy się słowem Chrystusa przemawiającego do swoich przyjaciół. Starajmy się, żeby żadne Jego słowo nie upadło na ziemię, podobnie jak dbamy o każdy okruch konsekrowanej Hostii. Czasem możemy mieć wrażenie, że słowa Jezusa są trudne, gorzkie do przełknięcia, zbyt wymagające. Gdy jednak z wiarą przyjmujemy to słowo, daje nam prawdziwą mądrość, duchową siłę i objawia słodycz Boga.

Razem:
Módlmy się: Boże, nasz Ojcze, daj nam z uwagą i otwartością słuchać słów Twojego Syna Jezusa Chrystusa oraz czystym i miłującym sercem przyjmować Go w Sakramencie Jego Ciała i Krwi. Który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.


Kapłan: Stacja 7 – Oczekiwani goście (Łk 14, 16-17. 21-24).

Mąż:

Jezus powiedział: «Pewien człowiek wyprawił wielką ucztę i zaprosił wielu. Kiedy nadszedł czas uczty, posłał swego sługę, aby powiedział zapro­szonym: Przyjdźcie, bo już wszystko jest gotowe. Wtedy zaczęli się wszyscy jednomyślnie wymawiać. Sługa powrócił i oznajmił to swemu panu. Wtedy rozgniewany gospodarz nakazał słudze: „Wyjdź co prędzej na ulice i zaułki miasta i wprowadź tu ubogich, ułomnych, niewidomych i chromych!” Sługa oznajmił: „Panie, stało się, jak rozkazałeś, a jeszcze jest miejsce”. Na to pan rzekł do sługi: „Wyjdź na drogi i między opłotki i zmuszaj do wejścia, aby mój dom był zapełniony. Albowiem powiadam wam: Żaden z owych ludzi, którzy byli zaproszeni, nie skosztuje mojej uczty”».

Żona:

Bóg zaprasza każdego człowieka na niezwykłą ucztę, w czasie której Jego Syn, Jezus Chrystus, dzieli z nami stół. Zaprasza nas, bez względu na to kim jesteśmy, bez względu na nasze słabości, gdyż pragnie nas oczyścić i zapełnić swój dom gośćmi. Czasem życie odciąga nas od tego spotkania, wydaje się, że mamy inne ważne sprawy do rozwiązania. Do zaproszenia Jezusa należy podejść z największą uwagą, gdyż drzwi Królestwa Bożego nie pozostaną otwarte na zawsze. Oby nikt z nas nie usłyszał tego przejmującego zdania, które Jezus wypowiada do przychodzących za późno: „Nie znam Cię”.

Razem:
Módlmy się: Boże, Ty pragniesz obdarować życiem wiecznym wszyst­kich ludzi, daj nam w Eucharystii dostrzec źródło pokarm na życie wieczne i spraw, byśmy nigdy nie wymawiali się od spotkania z Tobą. Przez Chrystusa, Pana naszego.


Kapłan: Stacja 8 – Uczta radości Ojca (Łk 15, 22-24).

Mąż:

Lecz ojciec rzekł do swoich sług: „Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”. I za­częli się bawić.

Żona:

Bóg, który jest miłosiernym Ojcem, wyczekuje nas z otwartymi ramio­nami, abyśmy mogli przebywać w jego domu i cieszyć się z przygotowanej uczty. Tym, którzy ze skruchą wracają do Niego, przywraca godność sy­nowską. Odchodzą w niepamięć rozłąka, grzechy, bolesne słowa, pozostaje radość z powrotu syna, który ze śmierci powrócił do życia. W Eucharystii otrzymujemy Boże przebaczenie, mimo słabości jesteśmy witani z miłością przez Boga czekającego z otwartymi ramionami.

Razem:
Módlmy się: Dziękujemy Ci, Panie, za to, że zapraszasz nas do udzia­łu w sprawowanej przez Ciebie uczcie. Pomóż nam uczestniczyć w niej ze skruchą i szczerą wiarą, żebyśmy w przyszłości mogli cieszyć się z przebywania z Tobą twarzą w twarz. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.


Kapłan: Stacja 9 – Służba miłości (J 13, 4-5).

Mąż:

Jezus wstał od wieczerzy i złożył szaty. A wziąwszy prześcieradło nim się przepasał. Potem nalał wody do miednicy. I zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany.

Żona:

W tradycji wschodniej Chrystus w czasie Ostatniej Wieczerzy nie siedział w środku, ale stał z boku, gotowy do obmywania nóg apostołom, przyjmując postawę właściwą raczej niewolnikowi niż Panu. Jezus wymaga również od nas, abyśmy przez wzajemną służbę wypełniali Jego wolę. Uczestnicząc w liturgii jesteśmy zobowiązani do dzielenia się tym, co sami otrzymaliśmy, do codziennej pomocy braciom w duchu służby i poświęcenia oraz miłowania ich na wzór Mistrza. Gest obmycia nóg to także gest oczyszczenia, który zachęca nas do dbania o czystość własnego serca oraz umiejętnego napomi­nania naszych braci.

Razem:
Módlmy się: Dziękujemy Ci, Panie, za to, że przychodzisz, aby nam słu­żyć pomocą i umocnieniem oraz wspierasz nas w kroczeniu Twoją drogą. Spraw, abyśmy mieli otwarte oczy na potrzeby bliźnich i potrafili spieszyć im z pomocą. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.


Kapłan: Stacja 10 – Eucharystia znakiem jedności (1 Kor 10, 16-17).

Mąż:

Kielich błogosławieństwa, który błogosławimy, czy nie jest udziałem we Krwi Chrystusa? Chleb, który łamiemy, czyż nie jest udziałem w Ciele Chrystusa? Ponieważ jeden jest chleb, przeto my, liczni, tworzymy jedno Ciało. Wszyscy bowiem bierzemy z tego samego chleba.

Żona:

Jeden jest chleb, który łączy nas w jedno Ciało. Ta tajemnica sprawia, że ludzie w różnym wieku, o odmiennych poglądach, z różnorodnym doświad­czeniem życiowym mogą znaleźć płaszczyznę, która będzie ich nie tylko łą­czyć, ale wręcz jednoczyć. Czynić z nich jedno. Jezus na chwilę przed swoją Męką modlił się w Wieczerniku, aby byli jedno. Każda Eucharystia sprawia, że pomimo naszych konfliktów, nieporozumień, sporów i innych trudności możemy spotkać się przy jednym ołtarzu i spożywać jeden Chleb. Wtedy, jednocząc się najpierw z Chrystusem, możemy także jednoczyć się z naszymi braćmi, stanowić jedno Ciało – Kościół.

Razem:
Módlmy się: Wszechmogący Boże, spraw, abyśmy spożywając Ciało Chrystusa jednoczyli się z Tobą i zawsze znajdowali siłę do budowania zgo­dy i pokoju w świecie. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.


Zakończenie

GC: Droga światła to kroczenie za zmartwychwstałym Panem, który dziś objawia nam siebie w znaku Eucharystii. Ta szczególna uczta, zapowiadana przez obrazy ze Starego Testamentu, jest skarbem i centrum życia Kościoła. Prośmy Pana, aby udział w Eucharystii był zawsze dla nas momentem umoc­nienia Słowem i Ciałem Pana. Niech nas w tym umacnia Boże błogosławień­stwo.

Celebrans udziela wszystkim błogosławieństwa.

GC: Pan z Wami.
W: I z duchem Twoim.

Celebrans bierze w dłonie Księgę Pisma Świętego i udziela błogo­sławieństwa.

I Droga światła

9 kwietnia 2021 r. godz. 20.00

Historia:

Droga Światła (Via Lucis) jest wzorowana na stacjach Drogi Krzyżowej, a jej celem jest podkreślenie znaczenia czasu wielkanocnego w Kościele. Nabożeństwo to powstało we Włoszech w 1988 roku w rodzinie salezjańskiej, a inspiracją do jej powstania były freski z katakumb św. Kaliksta w Rzymie, przedstawiające zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, który przechodzi z ciemności do światła (stąd nazwa – Droga Światła).

W 2002 roku Via Lucis została oficjalnie uznana przez Kongregacje ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, i przedstawiona w „Dyrektorium o pobożności ludowej i liturgii – zasady i wskazania: 153. W naszych czasach w wielu regionach rozpowszechniło się nabożeństwo noszące nazwę Via lucis. Podczas niego, podobnie jak w Drodze krzyżowej, wierni idą w procesji, rozważając różne ukazania się Chrystusa – od Jego zmartwychwstania aż do wniebowstąpienia w perspektywie Paruzji. W czasie tych ukazań Jezus objawiał uczniom swoją chwałę w oczekiwaniu na obiecanego Ducha Świętego (por. J 14,26; 16,13-15; Lk 24,49), umacniał ich w wierze, dopełniał nauczania o królestwie Bożym oraz ustanowił definitywnie sakramentalna i hierarchiczna strukturę Kościoła.W naszej parafii po raz pierwszy Droga światła odprawiana była w ubiegłym roku.

Droga światła – rozważania 2021

Kapłan: Wprowadzenie

Chrystus Zmartwychwstał! Prawdziwie Zmartwychwstał! Tak witamy się w czasie Świąt Wielkanocnych. Jednak, czy rzeczywiście doświadczyłem Zmartwychwstania Pana w swoim życiu? Czy spotkałem Go Zmartwychwstałego? Jezus powstał z martwych, zwyciężył śmierć, piekło i szatana. Jest z nami i pragnie być z nami, tylko musimy chcieć go spotkać. Pismo Święte mówi nam o tym, jak Jezus po chwalebnym zmartwychwstaniu ukazywał się różnym osobom. Gdyby tak szukać wspólnego mianownika tych wszystkich spotkań, musimy dojść do jednego wniosku: Spotkanie z Jezusem prowadzi do radykalnej  przemiany życia.  Ks. Jan Twardowski pisał w wierszu pt. „Od końca”: „Zacznij od Zmartwychwstania/ od pustego grobu/ od Matki Boskiej Radosnej/ wtedy nawet krzyż ucieszy.

W tej Drodze Światła nie jest stosowana nazwa „stacje”, tylko „spotkania”. Takie określenie oddaje specyficzny charakter tego nabożeństwa. Nie jest ono, jak w przypadku drogi krzyżowej, wędrowaniem z Jezusem, który dźwiga krzyż na Golgotę. Po Wielkanocy porządek się odwrócił. To Chrystus przychodzi do człowieka. Czyni to w różnych miejscach i w różnym czasie, a także w różnych sytuacjach życiowych. Per Crucem – ad Lucem! Przez krzyż – do światła! Z uwagą wsłuchujmy się w relację spotkań z Jezusem Zmartwychwstałym. Może w nich i ja spotkam Jezusa.


Kapłan: Spotkanie I: Jezus tryumfuje nad śmiercią

Kłaniamy Ci się, Zmartwychwstały Chryste, i błogosławimy Ciebie.
Żeś przez śmierć i zmartwychwstanie swoje, życie światu dałeś.

Mąż:

Z Ewangelii według św.Mateusza.

 A oto powstało wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim.  Postać jego jaśniała jak błyskawica, a szaty jego były białe jak śnieg. Ze strachu przed nim zadrżeli strażnicy i stali się jakby umarli. Anioł zaś przemówił do niewiast: «Wy się nie bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego.  Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak powiedział (Mt 28, 1-6).

Żona:

Sednem pierwszego spotkania  jest samo wydarzenie – Jezus powstał z martwych. Anioł jest tylko posłańcem. Jego obecność wskazuje na nadzwyczajną interwencję Boga. Zmartwychwstanie jest wydarzeniem historycznym, a zarazem przekracza historię. To początek końca świata. Anioł jest strażnikiem tajemnicy przekraczającej ludzką logikę i doświadczenie. Jest także zwiastunem Dobrej Nowiny. Energia uwolniona z grobu Jezusa zasila naszą nadzieję. Konieczny jest zwrot w myśleniu: nie myśleć o Chrystusie z perspektywy świata, lecz z perspektywy Zmartwychwstałego patrzeć na wszystko. To jest wiara. Dlatego potrzebny jest anioł Pański, którym jest światło wiary. Trzeba odsunąć martwy kamień zwykłego doświadczenia, żeby spotkać się z przesłaniem o zmartwychwstaniu Pana.

Razem:
Jezu, oświeć nas, byśmy oczyma wiary ujrzeli Ciebie, żyjącego w nas.


Kapłan: Spotkanie II: Zmartwychwstały ukazuje się Piotrowi i Janowi

Kłaniamy Ci się, Zmartwychwstały Chryste, i błogosławimy Ciebie.
Żeś przez śmierć i zmartwychwstanie swoje, życie światu dałeś.

Mąż:

Z Ewangelii według św.Jana.

Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył (J 20, 1-10).

Żona:

Pusty grób to materialny znak wskazujący na zmartwychwstanie. Piotr i Jan biegną, by się przekonać. Co się działo w ich sercach? Niepokój mieszał się z nadzieją. Jak to w życiu. W grobie widzą „leżące płótna” i chustę. Po co złodziej ciała miałby odwijać ciało z płócien? To bez sensu. Tu musiało wydarzyć się coś innego. Jan wyznaje, że „ujrzał i uwierzył”. Pusty grób to podstawowy drogowskaz na Drodze Światła. Jest zapowiedzią, że każdy ludzki grób nie będzie końcem historii człowieka, ale początkiem nowej formy istnienia.

Razem:
Jezu, gdy przychodzimy na groby bliskich, przypomnij nam o Twoim pustym grobie, pomóż uwierzyć, że grób to tylko drzwi do dalszego ciągu.
Święty Piotrze i święty Janie pomóżcie mi pogłębiać swoją wiarę w Zmartwychwstanie.


Kapłan: Spotkanie III: Zmartwychwstały ukazuje się Marii Magdalenie

Kłaniamy Ci się, Zmartwychwstały Chryste, i błogosławimy Ciebie.
Żeś przez śmierć i zmartwychwstanie swoje, życie światu dałeś.

Mąż:

Z Ewangelii według św.Jana.

Maria Magdalena natomiast stała przed grobem płacząc. A kiedy /tak/ płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało.

 Rzekł do niej Jezus: Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz? Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę. Jezus rzekł do niej: Mario!

A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: Rabbuni, to znaczy: Nauczycielu (J 20, 11-18).

Żona:

Z grona niewiast, które spotkały Zmartwychwstałego, Ewangeliści wyróżniają Marię Magdalenę. Zmartwychwstały Pan powierza jej dobrą nowinę — paschalne orędzie. To wyróżnienie jest zgodne z ewangeliczną logiką, że ostatni będą pierwszymi (Łk 13,30).

Kobiety są uprzywilejowane. Im pierwszym Jezus się ukazuje. Może dlatego, że to one stały wiernie pod krzyżem. Kochające serce łatwiej rozpoznaje obecność żyjącego Pana. Uczniowie uciekli z Golgoty, bo nie tego się spodziewali. Mężczyźni myślą kategoriami działania, dla kobiet ważniejsza jest relacja. Uczennice były z Panem do końca, bo kochały. Miłość otwiera oczy na obecność. „Zabrano Pana mego” – mówi Magdalena. Nie mówi „ciało”, „zwłoki”. Ona ciągle Go kocha, choć umarł. Rozpoznaje Go, gdy słyszy swoje imię: „Mario!”. Woła: „Rabbuni!”, czyli „ukochany Nauczycielu”. Maria Magdalena rozpoznała Jezusa nie po Jego wyglądzie, ale po Jego słowie. I ja mogę poznać Jezusa w Jego słowach zawartych w Piśmie Świętym. Ale jeśli nie stworzę okazji do słuchania, to nie będę mógł Go usłyszeć.

Razem:
Jezu, przykład Marii Magdaleny uczy nas, że od zimnego rozumu ważniejsze jest kochające serce. Rabbuni, wołaj i nas po imieniu!
Mario Magdaleno, naucz mnie być autentycznym i rozpoznawać Pana w swoim utrapieniu i Jego słowie.


Kapłan: Spotkanie IV: Zmartwychwstały dołącza do uczniów idących do Emaus

Kłaniamy Ci się, Zmartwychwstały Chryste, i błogosławimy Ciebie.
Żeś przez śmierć i zmartwychwstanie swoje, życie światu dałeś.

Mąż:

Z Ewangelii według św.Łukasza

Tego samego dnia dwaj z nich byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło.  Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi (Łk 24, 13-27).

Żona:

Wszystko rozpoczęło się tak normalnie. Dwoje ludzi idzie z sobą do wioski. Rozmawiają o tym, co się wydarzyło. Dlaczego brakuje w naszym życiu rozmów i dzieleniem się wiarą? Łatwo mówić o bzdurach, a tak trudno rozmawiać na temat wiary. Przy takiej rozmowie pojawia się Nieznajomy. On zadaje trudne pytania, napomina… wyjaśnia Pismo Święte. Kim jest? Dlaczego chce iść dalej? Zwykła wędrówka może doprowadzi do spotkania z Bogiem. Gdy rozmawiam z bliźnimi o wierze, spotkam Zmartwychwstałego. Podobnie gdy pogłębiam znajomość Pisma Świętego, poznaję Chrystusa. Muszę jednak umieć rozmawiać i słuchać, dawać i przyjmować.

Razem:
Jezu daj mi siłę, by częściej czytać Pismo św., by więcej o Tobie mówić i  z uwagą słuchać, co inni chcą mi o Tobie powiedzieć.
Uczniowie idący do Emaus, pokażcie mi jak rozmawiać o Chrystusie i jak z uwagą Go słuchać, gdy przemawia poprzez Pismo Święte.


Kapłan: Spotkanie V: Zmartwychwstały rozpoznany przy łamaniu chleba

Kłaniamy Ci się, Zmartwychwstały Chryste, i błogosławimy Ciebie.
Żeś przez śmierć i zmartwychwstanie swoje, życie światu dałeś.

Mąż:

Z Ewangelii według św.Łukasza

Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im.  Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu (Łk 24, 30-31).

Żona:

Okazuje się, że gesty znaczą więcej niż słowa. Uczniowie poznali, że tajemniczy Nieznajomy, który ich pocieszał i tłumaczył Pismo, to zmartwychwstały Pan dopiero wtedy, gdy pobłogosławił i połamał chleb. Wtedy przeskoczyła iskra, która zapaliła ich serca. Jak ważne w miłości są znaki, gesty, mowa ciała! Dlatego Jezus ustanowił sakramenty jako widzialne znaki swojej obecności, miłości, łaski. Chrystusa Zmartwychwstałego mogę spotkać w Eucharystii, przyjmując Komunię Świętą. Spotkam Go słuchając i czytając Słowo Boże, spotkam Go w osobie Kapłana, spotkam Go we wspólnocie modlitwy z  moim bliźnim. Jaka jest moja droga do Emaus – mojego Kościoła? Czy zapraszam tam innych, jak uczniowie?

Razem:
Jezu, kiedy zbliża się noc, zostań z nami, usiądź przy stole, nakarm chlebem życia wiecznego.
Uczniowie idący do Emaus, nauczcie mnie rozpoznawać Chrystusa przy łamaniu chleba.


Kapłan: Spotkanie VI: Zmartwychwstały ukazuje się uczniom w Wieczerniku

Kłaniamy Ci się, Zmartwychwstały Chryste, i błogosławimy Ciebie.
Żeś przez śmierć i zmartwychwstanie swoje, życie światu dałeś.

Mąż:

Z Ewangelii według św.Jana

Wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam! A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam (J 20, 19-23).

Żona:

Wspólnota uczniów jeszcze nie doszła do siebie po tragedii krzyża. Jezus leczy zalęknione serca apostołów. Przynosi pokój. Wytrwale przekonuje, że nie jest duchem, ale ma ciało. Zmartwychwstanie oznacza nowy rodzaj cielesności. Dlatego Pan zaprasza, by Go dotknąć, pokazuje poranione ręce i nogi. Ciało także zostanie zbawione. Ciało mężczyzny i kobiety nie jest mało ważną powłoką. Jest częścią człowieczeństwa. Ma znaczenie sakramentalne – komunikuje miłość. Ma być świątynią Ducha Świętego, naczyniem świętości.

Razem:
Jezu, zbawiłeś nas nie poza ciałem, ale w ciele i poprzez ciało. Całujemy Twoje rany i prosimy, naucz szanować ciało swoje i innych.
Uczniowie z Wieczernika, pokażcie mi jak przyjmować Boży pokój i nieść go światu.


Kapłan: Spotkanie VII: Zmartwychwstały przekazuje władzę odpuszczania grzechów

Kłaniamy Ci się, Zmartwychwstały Chryste, i błogosławimy Ciebie.
Żeś przez śmierć i zmartwychwstanie swoje, życie światu dałeś.

Mąż:

Z Ewangelii według św.Jana

Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane» (J 20, 19. 22-23).

Żona:

Owocem Zmartwychwstania jest pojednanie ludzkości z Bogiem. Jezus zmartwychwstały ofiarował swoim uczniom wielki dar, który został przekazany Kościołowi. Jest to dar odpuszczania grzechów. Święty Augustyn mówił do swoich wiernych: „Gdyby w Kościele nie było odpuszczenia grzechów, nie byłoby żadnej ufności, żadnej nadziei życia przyszłego i wiecznego wyzwolenia. Dziękujmy Bogu, który dał Kościołowi taki dar!”. Jezus przekazuje uczniom tchnienie Ducha. Kościół jest glinianym naczyniem dla Ducha Bożego. Ma przekazywać dalej Jego tchnienie ludziom, którzy duszą się w swoim grzechu, ma podawać im tlen przebaczenia. To nie człowiek odpuszcza grzechy człowiekowi. To Chrystus przez swoich kapłanów odpuszcza nam winy. Ludzie są tylko narzędziami Jezusa zmartwychwstałego. Przyjrzymy się naszym spowiedziom. Czy nie traktujemy ich szablonowo: dla własnego samopoczucia, bo tak wypada, bo taka tradycja?

Razem:
Jezu, każda spowiedź to małe zmartwychwstanie. Odwalasz z naszych serc kamień grzechu i dajesz nam tchnienie życia. Naucz nas cenić ten sakrament.
Apostołowie, którzy otrzymaliście władze jednania na z Ojcem, miedzy sobą i z całym światem, pomagajcie nam w głębokim spotkaniu z Chrystusem miłosiernym w sakramencie uzdrowienia: pokuty i pojednania.


Kapłan: Spotkanie VIII: Zmartwychwstały ukazuje się Tomaszowi

Kłaniamy Ci się, Zmartwychwstały Chryste, i błogosławimy Ciebie.
Żeś przez śmierć i zmartwychwstanie swoje, życie światu dałeś.

Mąż:

Z Ewangelii według św.Jana

A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz /domu/ i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: Pokój wam! Następnie rzekł do Tomasza: Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż /ją/ do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym. Tomasz Mu odpowiedział: Pan mój i Bóg mój! Powiedział mu Jezus: Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli (J 20, 24-29).

Żona:

Chyba każdy z nas może utożsamić się z Tomaszem. Każdy z nas jest niedowiarkiem, niepewnym, rozdwojonym… Niby trochę wierzymy, ale ciągle szukamy potwierdzenia, że to, w co wierzymy ma sens. Ten fragment Ewangelii wyraźnie mówi, że będziemy szczęśliwi, jeśli uwierzymy nie mając okazji zobaczenia Zmartwychwstałego na własne oczy. „Pan mój i Bóg mój” – to piękne wyznanie wiary. To normalne, że czasem ogarnia nas zwątpienie. Takie chwile są zaproszeniem do poszukiwań, do głębszej wiary. Błażej Pascal pisał, że godne miana ludzi rozumnych są tylko dwa rodzaje osób: te, które służą Bogu całym sercem, bo Go znają, oraz te, które szukają Go całym sercem, bo Go nie znają.

Razem:
Jezu, Ty wiesz, że czasem wątpię w Ciebie jak Tomasz. Proszę pokornie, „zaradź memu niedowiarstwu”.
Tomaszu, naucz mnie jak wierzyć, nie widząc.


Kapłan: Spotkanie IX: Zmartwychwstały ukazuje się siedmiu uczniom przy pracy

Kłaniamy Ci się, Zmartwychwstały Chryste, i błogosławimy Ciebie.
Żeś przez śmierć i zmartwychwstanie swoje, życie światu dałeś.

Mąż:

Z Ewangelii według św.Jana

Potem znowu ukazał się Jezus nad Morzem Tyberiadzkim. Szymon Piotr powiedział: Idę łowić ryby. Odpowiedzieli mu: Idziemy i my z tobą. A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu i rzekł do nich: Dzieci, czy macie co na posiłek? Odpowiedzieli Mu: Nie. On rzekł do nich: Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie. Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć. Rzekł do nich Jezus: Chodźcie, posilcie się! A Jezus przyszedł, wziął chleb i podał im – podobnie i rybę. To już trzeci raz, jak Jezus ukazał się uczniom od chwili, gdy zmartwychwstał (J 21, 1-14).

Żona:

Wszystko dzieje się już po męce, śmierci i zmartwychwstaniu. Uczniowie powracają do swoich, do rodzin, warsztatów pracy. Pewnie długi czas rozważali “sprawę Jezusa”. Niestety, życie biegnie dalej i trzeba powrócić do codziennych zajęć. Pierwszy do pracy wrócił Piotr, pociągnął za sobą innych. Pozostali poszli za nim. Jednak i w pracy nie powiodło się tak, jakby chcieli. Pojawia się jednak Jezus i każe jeszcze raz zarzucić sieci. Połów jest ogromny, na miarę dobroci Boga. Gdy przyjmiemy zaproszenie Jezusa, by towarzyszył nam w życiu, to wówczas wszystko nabiera nowego blasku. Również w pracy, w szkole można spotkać życzliwych ludzi, a w nich Chrystusa Zmartwychwstałego. Jezus spotkał się z uczniami przy posiłku, a z nami często spotyka się w różnych, prozaicznych i codziennych czynnościach. Tylko czy ja chcę Go zobaczyć, czy chcę w Niego uwierzyć?

Razem:
Jezu, często nie wiemy, co robić. Przyjdź wtedy, posil nas, pokaż drogę.
Apostołowie, uczcie mnie jak pracować i żyć codziennością, by spotkać Pana.


Kapłan: Spotkanie X: Zmartwychwstały powierza Piotrowi swój Kościół

Kłaniamy Ci się, Zmartwychwstały Chryste, i błogosławimy Ciebie.
Żeś przez śmierć i zmartwychwstanie swoje, życie światu dałeś.

Mąż:

Z Ewangelii według św.Jana

A gdy spożyli śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci? Odpowiedział Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś baranki moje. I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie? Odparł Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś owce moje. Powiedział mu po raz trzeci: Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie? Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: Czy kochasz Mnie? I rzekł do Niego: Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego Jezus: Paś owce moje (J 21, 15-19).

Żona:

To kolejne spotkanie Piotra ze Zmartwychwstałym. Piotr pewnie przestał się lękać, już wie, że Mistrz mu przebaczył. Trzykrotne pytanie o miłość bez wątpienia miało stanowić swoistą rehabilitację za trzykrotne zaparcie się pierwszego z Apostołów. Rozważana sytuacja uświadamia, że najważniejsza jest miłość. To spotkanie to rozmowa kwalifikacyjna przed powierzeniem najważniejszego „stanowiska”. Świat ceni dzisiaj kompetencje, sprawności, zawodowe doświadczenie itd. Bogate CV. Co się liczy dla Jezusa? Tylko jedno. Miłość. Czy jestem gotów kochać „więcej”?  „Paś owce moje” – to także zadanie dla każdego z nas. Pan powierza nam innych. Być dojrzałym człowiekiem w wierze, być uczniem Jezusa, to prowadzić innych, to być odpowiedzialnym, chronić ich, dbać o ich rozwój.

Razem:
Jezu, pytasz i nas o miłość po wszystkich naszych niewiernościach. Ty wiesz, jak słaba jest nasza miłość. Wiesz, że Cię kocham, jak umiem.
Święty Piotrze, pomagaj mi spotkać Chrystusa w różnych sytuacjach mojego życia.


Kapłan: Spotkanie XI: Zmartwychwstały przekazuje mandat misyjny uczniom

Kłaniamy Ci się, Zmartwychwstały Chryste, i błogosławimy Ciebie.|
Żeś przez śmierć i zmartwychwstanie swoje, życie światu dałeś.

Mąż:

Z Ewangelii według św.Mateusza

Jedenastu zaś uczniów udało się do Galilei na górę, tam gdzie Jezus im polecił.  A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: «Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i pozyskujcie uczniów ze wszystkich narodów, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego (Mt 28, 16-20)

Żona:

Chrystus posyłając uczniów na cały Świat, pragnie aby Dobra nowina o Zmartwychwstaniu dotarła do każdego zakątka ziemi, do każdego człowieka. Kościół podejmują tę misyjną działalność posyłając misjonarzy. „Chrzcić” to dosłownie „zanurzać”. Zostaliśmy zanurzeni w miłości Ojca, Syna i Ducha. Wykąpani, oczyszczeni, odnowieni mamy być świadkami wobec świata. Jesteśmy ochrzczeni i posłani.

Razem:
Jezu, posyłasz i nas w świat. Misja nie jest dla wybranych, ale wszyscy mamy być Twoimi wysłannikami. Zabierz nasze lenistwo, strach, wymówki. Poślij nas, Panie!
Uczniowie Jezusa, dodajcie nam odwagi w głoszeniu Ewangelii.


Kapłan: Spotkanie XII: Zmartwychwstały ukazuje się apostołom w dniu Wniebowstąpienia

Kłaniamy Ci się, Zmartwychwstały Chryste, i błogosławimy Ciebie.
Żeś przez śmierć i zmartwychwstanie swoje życie światu dałeś.

Mąż:

Z Dziejów Apostolskich

Udzielił przez Ducha Świętego poleceń Apostołom, których sobie wybrał, a potem został wzięty do nieba. Im też po swojej męce dał wiele dowodów, że żyje: ukazywał się im przez czterdzieści dni i mówił o królestwie Bożym (Dz 1, 2-8).

Żona:

Oto ostatnie pożegnanie, ostatnie spotkanie… Jezus był ze swoimi uczniami od chwili powołania, dzielił z nimi wspólny chleb, trud wędrówki, trudności, upokorzenia… Rozważany fragment podkreśla, że tak samo był z nimi przez czterdzieści dni po Zmartwychwstaniu. Teraz wstępuje do Nieba, wraca do Ojca. Jednak wciąż pozostaje ze swoimi uczniami, bo Pan Zmartwychwstał i jest z nami “przez wszystkie dni aż do końca świata” (Mt 28, 20). Duch Święty kontynuuje misję Jezusa. Jest wiatrem z nieba i ogniem. Działa na dwa sposoby. Ożywia od wewnątrz każdego z nas, działa w głębi serca pojedynczego człowieka. „Cichy Gość naszej duszy”. A zarazem działa w całym Kościele, jest mocą sakramentów, siłą słowa Bożego. Ożywia, odnawia, uświęca, jednoczy wspólnotę uczniów. Czyni Kościół wciąż młodym i pięknym.

Razem:
Jezu, wstąpiłeś do Ojca, ale wiemy, że tam jest mieszkań wiele. Trzymaj miejsca i dla nas, i pomóż nam, żebyśmy nie zgubili drogi do Domu.
Duchu Święty prowadź nas na tej drodze.


Kapłan: Spotkanie XIII: Zmartwychwstały ukazuje się Pawłowi

Kłaniamy Ci się, Zmartwychwstały Chryste, i błogosławimy Ciebie.
Żeś przez śmierć i zmartwychwstanie swoje życie światu dałeś.

Mąż:

Z Dziejów Apostolskich

Gdy zbliżał się już w swojej podróży do Damaszku, olśniła go światłość z nieba. A gdy upadł na ziemię, usłyszał głos, który mówił: »Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz?«” (Dz 9,3). Szaweł powalony na ziemię podejmuje dialog z Panem. Pyta: „Kto jesteś, Panie?”. W odpowiedzi słyszy: „Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz. Wstań i wejdź do miasta, tam ci powiedzą, co masz czynić” (Dz 9,4—6).

Żona:

Jezus ukazał się Szawłowi. To spotkanie pod Damaszkiem jest dramatyczne i przejmujące. Szaweł spada z konia, traci wzrok. To on widzi i słyszy Jezusa. Pokornie daje się prowadzić. Przyjmuje go wspólnota wierzących, a [kapłan] Ananiasz wyjaśnia: „Szawle, bracie, Pan Jezus, który ukazał ci się na drodze, którą szedłeś, przysłał mnie, abyś przejrzał i został napełniony Duchem Świętym”.

Jak niezbadane są drogi Pana. Z wielkiego grzesznika staje się uczniem, apostołem narodów. Jezus umarł za każdego grzesznika, by przynieść mu nowe życie. Możemy zatem spotkać Zmartwychwstałego Pana, gdy będziemy chcieli zmienić swoje życie, odwrócić się od złego.

Razem:
Jezu, chcę zmieniać swój styl życia, zmieniać się w sposobie myślenia, z pokorą pozwalam się prowadzić wspólnocie ludzi wiary – Kościołowi.
Święty Pawle Apostole, ucz nas być prawdziwymi uczniami-misjonarzami dzisiaj.


Kapłan: Spotkanie XIV: Zmartwychwstały posyła Zesłanie Ducha Świętego

Kłaniamy Ci się, Zmartwychwstały Chryste, i błogosławimy Ciebie.
Żeś przez śmierć i zmartwychwstanie swoje życie światu dałeś.

Mąż:

Z Dziejów Apostolskich:

Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić (Dz 2, 1-6)

Żona:

Jakże to ważne, by do każdego człowieka dotarła Ewangelia w zrozumiałym dla niego języku – i jest to możliwe! Bóg posłużył się ludźmi, którzy dotarli do nas z Jego orędziem właśnie dlatego, że rodzice, wychowawcy, nauczyciele – znali nasz język; najpierw ten dziecięcy, potem język młodego, często zagubionego człowieka, a wreszcie język dorosłego, dostosowany do jego oczekiwań. Ci świadkowie wiary znali nie tylko język wiary, ale znali również nas, i dlatego ów przekaz okazał się skuteczny. Teraz jest nasza kolej w tworzeniu “łańcucha”, łączącego nas z następującymi pokoleniami. My również otrzymaliśmy dar języków: naszą osobistą inteligencję i wszelkie charyzmaty, Internet, mass-media, koncerty, pielgrzymki, języki obce – a przede wszystkim język serca, język świadectwa, opartego o miłość Boga i bliźnich. Tym językiem trzeba dziś przemawiać! Nie zawsze “milczenie jest złotem”; w dziedzinie przekazu wiary milczenie byłoby grzechem ogromnego zaniedbania! Będzie coraz częściej tak, że to tylko dzięki tobie prawda o Bogu dotrze do bliźniego, któremu nie dano podstaw wiary w rodzinie, w środowisku. Właśnie po to otrzymaliśmy Ducha Świętego i po to zostaliśmy posłani do świata, “aby ludzie widzieli dobre czyny w nas i chwalili Ojca, który w niebie jest”.

Razem:
Duchu Święty pragniemy, abyś uzdolnił nas do mężnego wyznawania wiary i do postępowania według jej zasad”.


Kapłan: Zakończenie

Pismo Święte nic nie mówi o spotkaniu Chrystusa Zmartwychwstałego ze swoją Matką. Św. Ignacy w Ćwiczeniach duchowych napisał: „[Zmartwychwstały Pan] ukazał się Dziewicy Maryi”. Tę intuicję  podejmuje Jan Paweł II głosząc, że „istnieją (…) wszelkie powody, by przypuszczać, iż Matka była pierwszą osobą, której zmartwychwstały Jezus się ukazał”. Papież  powołuje się na świadectwo Seduliusza, autora z V w., który uważa, że „Chrystus ukazał się w blasku zmartwychwstałego życia przede wszystkim swojej Matce. Kult tego spotkania podtrzymują ojcowie franciszkanie w kaplicy Grobu Pańskiego w Jerozolimie. W okresie wielkanocnym wspólnota chrześcijańska zwraca się do Matki Pana z wezwaniem: „Królowo nieba, wesel się, alleluja!”.

W czasie tej Drogi Światła byli świadkami tak wiele wydarzeń, tak wiele spotkań. Każde inne, a jednak coś je łączy. To Osoba Zmartwychwstałego Pana. Spotkania z Chrystusem, które zaważyło na losach wybranych osób, ma wpływ na moje życie, na losy ludzi i dzieje świata. Czy spotkałem już osobiście Jezusa? Codziennie jest ku temu okazja: On mówi do mnie, zaprasza, powołuje… Kończy się Droga Światła i Słowa. Jednak droga naszego życia wciąż trwa. Chcę nią iść dalej, mając jednak szerzej otwarte oczy i serce, by dostrzec i spotkać Chrystusa Zmartwychwstałego. Amen.