List pasterski ks. abpa Wojciecha Polaka, Prymasa Polski, z okazji 58. Światowego Dnia Modlitwy o Powołania

Niedziela Dobrego Pasterza – 25 kwietnia 2021 r.

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba, stoi i w budynku

Umiłowani w Panu, Siostry i Bracia!
Słowo Boże dzisiejszej niedzieli prowadzi nas do głębokiego i osobistego przeżycia spotkania ze Zmartwychwstałym Panem. We fragmencie Listu św. Jana Apostoła usłyszeliśmy wyraźną zachętę: Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi i rzeczywiście nimi jesteśmy (1 J 3,1). Chcemy zatem spoglądać na Chrystusa, który jest żywym dowodem miłości Boga do nas. Równocześnie – na ile to możliwe – próbujemy popatrzeć na siebie samych Jego oczami, zobaczyć drogę naszego życia tak, jak On ją widzi.
Wbrew pozorom, takie spojrzenie nie przychodzi nam z łatwością. Dość często bowiem zatrzymujemy wzrok na tym, co powierzchowne, a trudy codzienności zdają się przesłaniać wszystko. Czasami ciężko nam zobaczyć cokolwiek poza własną lub cudzą słabością i nie ulec zniechęceniu czy narzekaniu. Dlatego dziś – jak zaprasza nas Słowo Boże – kierujemy wzrok ku Jezusowi Chrystusowi, Dobremu Pasterzowi. On przecież zna swoje owce i oddaje za nie własne życie. Umiłował nas do końca, nigdy nas nie opuszcza ani nie ucieka (por. J 10,11-15). Jednocześnie pragnie i prosi, abyśmy Go naśladowali. Przekonuje, że bez autentycznego daru z samych siebie nie odnajdziemy prawdziwego szczęścia.
Przypominając nam tę prawdę, papież Franciszek zauważa, że właśnie w tym kierunku zmierzają powołania. Pan pragnie kształtować serca otwarte, zdolne do wielkiego zaangażowania, hojne w dawaniu siebie, współczujące w pocieszaniu smutków i mocne, aby umacniać nadzieję. Jak podkreśla papież, tego właśnie potrzebuje kapłaństwo i życie konsekrowane, zwłaszcza dzisiaj, w czasach naznaczonych słabością i cierpieniem, także z powodu pandemii, która rodzi niepewność i lęk, co do przyszłości i samego sensu życia (por. Orędzie na 58. Światowy Dzień Modlitw o Powołania).

Moi Kochani!
Tegoroczna Niedziela Dobrego Pasterza, a także związana z nią nieodłącznie modlitwa o dar nowych powołań kapłańskich i zakonnych, zbiega się z obchodami w Gnieźnie uroczystości świętego Wojciecha – Patrona Polski, naszej archidiecezji i miasta Gniezna. On – jak przypomniał nam właśnie w Gnieźnie święty Jan Paweł II – poszedł za Chrystusem jako wierny i ofiarny sługa, dając o Nim świadectwo za cenę swej krwi. Czy stawiając nam przed oczami świadectwo świętego biskupa i męczennika, sam Pan Bóg nie zachęca nas do życia jeszcze bardziej oddanego Jemu i bliźnim? Zresztą każdego dnia, a zwłaszcza w obecnym czasie walki z koronawirusem, spotykamy tylu ludzi, których życie jest niezwykle wymownym darem. Czyż oprócz głębokiej wdzięczności, nie powinniśmy również w pewien sposób zapalić się ich przykładem? Czyż nie jesteśmy wezwani, by pójść jak święty Wojciech za Chrystusem, dając w ten sposób o Nim jasne i czytelne świadectwo? Jak zauważa papież Franciszek, tak przecież rodzi się i umacnia każde powołanie, a zwłaszcza droga kapłana lub osoby konsekrowanej. Boże wezwanie zawsze popycha do wyjścia, do dawania siebie, do przekraczania siebie. Nie ma wiary bez ryzyka. Tylko ufne poddanie się łasce, odłożenie na bok własnych planów i wygód, po-zwala prawdziwie powiedzieć Bogu „tak”. A każde „tak” przynosi owoce, ponieważ wpisuje się w większy plan, który widzimy zaledwie w zarysie, ale który Boski Artysta zna i realizuje, aby uczynić z każdego życia arcydzieło (por. Orędzie).

Moi Drodzy Młodzi Przyjaciele!
Przywoływane przeze mnie orędzie papieża Franciszka zawiera niezwykle osobiste słowa, które – muszę przyznać – biorę sobie również sam głęboko do serca. Pozwólcie, że powtórzę je każdej i każdemu z Was, na tym szczególnym etapie Waszego życia, pośród różnych planów i wyborów, sukcesów i porażek, życiowych decyzji, przed którymi stajecie. Ojciec święty w pewnym momencie zatrzymuje się na Chrystusowym wezwaniu „Nie bój się” i dodaje: Są to słowa, które Pan kieruje także do Ciebie, droga Siostro, i do Ciebie, drogi Bracie, gdy pomimo niepewności i wahań czujesz, że nie możesz już dłużej odkładać pragnienia oddania Jemu swojego życia. Są to słowa, które powtarza Ci, gdy tam, gdzie jesteś, być może pośród trudnych doświadczeń i niezrozumienia, walczysz, aby iść za Jego wolą każdego dnia. Są to słowa, które odkrywasz na nowo, gdy na drodze powołania powracasz do swojej pierwszej miłości. Jako Wasz biskup dzielę się nim z wami, Drodzy Młodzi, i zapewniam, że codziennie się modlę, abyście doświadczyli miłości Jezusa, który zwycięża każdy ludzki lęk i obawę. Nie bójcie się, nie bójcie się dać coś z siebie! Nie bójcie się, gdy On was wzywa! Nie bójcie się, by jak święty Wojciech, ponad miłość doczesnego życia, postawić miłość do Syna Bożego (por. św. Jan Paweł II, Homilia w Gnieźnie, 3 czerwca 1997).

Drodzy Siostry i Bracia!
Zwracam się do Was wszystkich z prośbą o gorliwą modlitwę, wspólnotową i indywidualną, w intencji nowych powołań do służby Bożej. Mamy nadzieję, że już niedługo nasza archidiecezja będzie cieszyć się czterema nowymi diakonami i siedmioma neoprezbiterami. Obejmijmy modlitewną pamięcią tych kandydatów do święceń wraz z pozostałymi klerykami prymasowskiego seminarium. W imieniu własnym oraz całej wspólnoty seminaryjnej wyrażam również wdzięczność za wszelką pomoc materialną, a zwłaszcza za zebrane w dniu dzisiejszym ofiary, które są konkretnym darem, bez którego formacja do kapłaństwa nie byłaby możliwa.

Już od kilku miesięcy, nasze seminarium każdego dnia podejmuje modlitwę powołaniową w intencji poszczególnych parafii, a więc także za Was. Mamy wiele możliwości, aby włączać się w to dzieło. Dziś wykorzystajmy szczególną okazję Niedzieli Dobrego Pasterza i w całej archidiecezji pomódlmy się słowami, które codziennie w godzinie Apelu Jasnogórskiego wybrzmiewają w seminaryjnej kaplicy: Boże Ojcze, Ty nas zapraszasz do udziału w Twojej miłości, abyśmy mogli przynosić owoce w służbie dla innych. Spraw, prosimy, aby młodzi ludzie usłyszeli zaproszenie do bycia przyjaciółmi, uczniami i misjonarzami Jezusa Chrystusa. Niech wybierają to, co uczyni ich bogatymi duchowo, twórczymi w relacjach, odważnymi w życiu i niech podążają za znakami powołania do kapłaństwa Chrystusowego. Prosimy również za kapłanów, parafie i wspólnoty naszej archidiecezji. Niech Duch Boży kształtuje nasze życie, więzi i zaangażowanie, abyśmy stawali się świadkami przemieniającej mocy Ewangelii. Wdzięczny również za każdą modlitwę w intencji mojej pasterskiej posługi, obejmuję Was wszystkich błogosławieństwem i wraz z Wami dziś wołam: przez zasługi świętego Wojciecha, wysłuchaj nas Panie, a dzięki Jego proś-bom pośpiesz nam z pomocą!

† Wojciech Polak
Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński
Prymas Polski

List pasterski Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka na pierwszą niedzielę Adwentu, 29 listopada 2020 r.

1.        Czuwajcie!

Umiłowani Siostry i Bracia w Chrystusie Panu!

Rozpoczynamy Adwent. Jezusowe wołanie: uważajcie i czuwajcie dobrze nas wprowadza w klimat tych dni oczekiwania i nadziei. Jak wskazuje papież Franciszek jest to czas dany nam,  abyśmy przyjęli Pana wychodzącego nam naprzeciw, a także po to, abyśmy zweryfikowali nasze pragnienie Boga, abyśmy spojrzeli przed siebie i przygotowali się na powrót Chrystusa. Trudny czas pandemii, który wciąż przeżywamy, czas zmagań o zdrowie i życie zakażonych, czas trudnych dla nas wszystkich ograniczeń, a także towarzyszące nam niepokoje społeczne, podziały i niezgoda – właśnie ten czas wzywa nas do konkretnych uczynków miłości, do jedności i do świadectwa. Wzywa nas również do odważnej i wytrwałej wiary. Polega ona jednak nie na tym – jak tłumaczy nam papież Franciszek – by wierzyć, że Ty, Jezu, istniejesz, ale na tym, by przyjść do Ciebie i Ci zaufać. Wierzymy, że nasz Pan, Jezus Chrystus jest z nami. Ufamy Jego słowu. Przychodzimy do Niego, bo wiemy – jak zaświadcza dziś św. Paweł Apostoł – że nie doznamy braku żadnej łaski (1 Kor 1,7). On jest z nami i wyprowadza nas z naszych niepokojów i niepewności. Wzywając nas do uwagi i czuwania, przypomina, że przed nami czas odpowiedzialności i wrażliwości, czas nadziei, czas nawrócenia i odnajdywania na powrót dróg do Boga i bliźnich. Czuwając więc, nie chcemy dać się opanować przez ospałość, przez zniechęcenie, przez brak nadziei czy rozczarowanie. Nie chcemy tkwić jedynie w lęku i niepewności. Chcemy z ufnością i nadzieją pójść za Jego wezwaniem, odnajdując moc łaski i drogę, po której On sam będzie nas prowadził.

2.        Bóg będzie umacniał was aż do końca

Drodzy Siostry i Bracia!

Wzywając nas do czuwania, nasz Pan, Jezus Chrystus, sam pragnie nas w tym umacniać. To prawda – tłumaczył nam w jednej ze swych katechez papież Franciszek – że jakość życia chrześcijańskiego mierzy się zdolnością do miłości, jak Jezus po-wiedział: po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajem-nie miłowali (J 13,35). Jakże jednak możemy praktykować Ewangelię – dopowiedział zaraz papież – nie czerpiąc niezbędnej do tego energii, w każdą niedzielę, jedna po drugiej, w niewyczerpalnym źródle Eucharystii.  W rozpoczynającym się wraz z Adwentem nowym roku liturgicznym i duszpasterskim pragniemy jeszcze lepiej zrozumieć słowa Jezusa: Ojciec mój da wam prawdziwy chleb z nieba (J 6,32). Sprawowanie Pamiątki Pana i nasz udział w Mszy świętej jest okazją, aby spotkać zmartwychwstałego Pana, czy raczej pozwolić, aby On nas spotkał, aby słuchać Jego słowa, karmić się przy Jego stole i w ten sposób stawać się Kościołem, czyli Jego Mistycznym Ciałem żyjącym dziś w świecie (papież Franciszek). Wiemy i boleśnie doświadczamy, że z powodu koniecznych obostrzeń sanitarnych, nie wszyscy możemy brać udział w naszych kościołach w niedzielnej Eucharystii. Możemy jednak, a wręcz po-winniśmy, korzystając z łączy telewizyjnych, radiowych czy internetowych, w ten właśnie możliwy dla nas sposób modlić się z Kościołem sprawującym Eucharystię i przeżywać duchową łączność ze wspólnotą zgromadzoną na Świętej Wieczerzy. Bardzo Was jeszcze raz proszę, Siostry i Bracia, aby w tym świętym dniu gromadzić się w naszych domach i rodzinach na modlitwie, w imię Pana, słuchając Słowa Bożego i podtrzymując pragnienie Eucharystii. Kiedy to tylko możliwe – przypomina nam Kościół – trzeba nam powrócić do Eucharystii z oczyszczonym sercem, z odnowionym zdziwieniem, z mocniejszym pragnieniem, by spotkać Pana, trwać przy Nim i przyjąć Go. Dlatego wszyscy, którzy korzystacie z dyspensy od uczestnictwa w niedzielnej Eucharystii, przyjmijcie ten czas pandemii i związane z nim ograniczenia jako czas postu eucharystycznego, służący z pożytkiem temu, byśmy na nowo odkryli żywotne znaczenie, piękno i niezmierzoną wartość Eucharystii. Ona przecież buduje Kościół, jest źródłem Jego życia i mocy.

3.        Wszyscy jesteśmy dziełem rąk Twoich

Umiłowani w Panu!

W tegorocznym Adwencie, ze względu na wspomniane ograniczenia, nie wszyscy będziemy mogli wziąć udział w Mszach świętych roratnich. Postarajmy się jednak, aby był to czas wspólnej, rodzinnej modlitwy. Zachęcajmy do niej nasze dzieci i młodzież. Niech towarzyszy nam w naszych rodzinach Słowo Boże, które odczytywane codziennie, prowadzić nas będzie drogą adwentowego czuwania. W bardziej osobisty niż dotychczas sposób zaangażujmy się w przygotowanie bożonarodzeniowego żłóbka. Niech modlitwa przy nim w Boże Narodzenie zjednoczy nas wszystkich i otworzy szerzej nasze serca i nasze rodziny Temu, który do nas przy-chodzi. Przychodzi jako dziecko przypominając nam o świętości i nienaruszalności ludzkiego życia od poczęcia aż do śmierci. Przychodzi jako dziecko ucząc nas szacunku i troski o dzieci i ich rodziny, zwłaszcza te, które przeżywają tak trudne do-świadczenie niepełnosprawności dziecka. Pamiętajmy o nich i angażujmy się w konkretną pomoc, choćby poprzez wsparcie Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom, które od lat wspomaga i niesie nadzieję tysiącom dzieci z potrzebujących rodzin.  W inny niż dotychczas sposób przeżyjemy również tradycyjne odwiedziny duszpasterskie czyli kolędę. Pandemia nie pozwala na wizyty księży w naszych domach. Dlatego bardzo proszę kapłanów, aby zapraszali na Msze święte do kościoła w poszczególne dni tygodnia mieszkańców danej ulicy czy wioski i w ten sposób, razem ze wszystkimi zgromadzonymi, modlili się o błogosławieństwo dla ich rodzin. Zanieśmy je wraz z modlitwą do naszych domów. Bądźmy szafarzami tego błogosławieństwa dla naszych najbliższych. Pamiętajmy, że Adwent to czas czuwania, a więc także uwagi okazywanej naszym krewnym i sąsiadom, zwłaszcza starszym, cierpiącym i samotnym. Jeśli to tylko możliwe, zachowując konieczne bezpieczeństwo, przychodźmy im z pomocą. Zainteresujmy się nimi. Nawet jeden telefon czy sms może przynieść wiele pociechy i dodać odwagi. Wiemy też, że z uwagi na pandemię przedłuża się nasze oczekiwanie na beatyfikację Sługi Bożego Stefana Kardynała Wyszyńskiego i zapowiedziane już w ubiegłym roku nawiedzenie naszej archidiecezji gnieźnieńskiej przez kopię Cudownego Obrazu Jasnogórskiego. Niech to wydłużone oczekiwanie na naszą Matkę i Królową nadal wypełnia modlitwa, zwłaszcza w pierwszą sobotę miesiąca, zanoszona z nadzieją, że Jasnogórska Pani znajdzie w nas wszystkich serca gorejące miłością i zdolne do tego, aby przyjąć to wszystko, z czym Ona do nas przy-chodzi. Czas zaś, który dzieli nas od spodziewanej w przyszłym roku beatyfikacji Sługi Bożego Stefana Kardynała Wyszyńskiego przyjmijmy jako jeszcze jedną sposobność do poznania życia i nauczania Prymasa Tysiąclecia.

Siostry i Bracia!

Zwracając się do Was wszystkich na początku Adwentu chciałbym jeszcze raz wyrazić moją serdeczną pamięć i zapewnić, że wszyscy jesteście codziennie obecni w mojej modlitwie. Braciom w Chrystusowym Kapłaństwie przesyłam słowa jedności i wdzięczności za wszelkie dobro, jakie w tych trudnych miesiącach tak odważnie i wielkodusznie czynią. Niech nasza świętość i gorliwość będzie odpowiedzią na dra-maty i zranienia, które mają miejsce we wspólnocie Kościoła. Wiem, że z niepokojem stawiacie sobie wiele pytań, zwłaszcza o dzieci i młodzież. Wiem również, że w różnoraki sposób, także za pośrednictwem mediów społecznościowych, staracie się kontakt z młodymi podtrzymać. Pragnę Was w tym z całego serca wesprzeć i zachęcić. Bądźcie z nimi, gdyż niespokojny i pełen dylematów czas, który przeżywają domaga się Waszej obecności i waszego świadectwa. Proszę także Was młodzi z różnych młodzieżowych grup duszpasterskich: KSM-u, Oazy, LSO i innych, bądźcie w tym czasie wsparciem dla Waszych koleżanek i kolegów, którzy w zawirowaniach współczesnego świata szukają autentycznych świadków Ewangelii. Przełamujcie podziały, szukajcie pokoju i zgody, dając świadectwo Waszej wiary. W codziennej modlitwie różańcowej przed Najświętszym Sakramentem proszę o siłę i wytrwałość dla wszystkich lekarzy, pielęgniarek, pracowników służby zdrowia i wolontariuszy, a także sióstr zakonnych i świeckich w domach opieki społecznej i wszystkich, którzy w tym trudnym czasie troszczą się o ubogich i bezdomnych, którzy w szpitalach i hospicjach z oddaniem i niekiedy ponad siły czuwają przy łóżkach naszych chorych sióstr i braci. Bogu dziękuję wciąż za was! Dziękuję za Wasz trud i gotowość w miłości.

Łaska i pokój, Siostry i Bracia, od Boga Ojca naszego i Pana Jezusa Chrystusa w Duchu Świętym, niech będą z Wami wszystkimi i w tym adwentowym czasie nadziei rodzą pokój i miłość w Waszych sercach oraz pozwolą wołać z radością: Mara-na-tha! Przyjdź Panie! Z serca Wam błogosławię i proszę Was wszystkich serdecznie o modlitwę za mnie. 

† Wojciech Polak
Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński
Prymas Polski

Apel Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski w sprawie ochrony życia i pokoju społecznego

28 października 2020 r.

 Dzisiaj, kiedy przez nasz kraj przetacza się fala ulicznych protestów, Papież Franciszek w czasie audiencji ogólnej skierował ważne i znaczące słowa do Polaków. Przypomniał w nich św. Jana Pawła II, który „zawsze wzywał do szczególnej miłości wobec słabych i bezbronnych, i do ochrony każdego życia ludzkiego od poczęcia aż do naturalnej śmierci”. Słowa te wpisują się w nieustanne wołanie Kościoła o ochronę, także prawną, życia każdego człowieka, również nienarodzonego, zgodnie z przykazaniem „Nie zabijaj”.

            Papież Franciszek prosił dzisiaj Boga, „aby obudził w sercach wszystkich szacunek dla życia naszych braci, zwłaszcza najsłabszych i bezbronnych, i dał siłę tym, którzy je przyjmują i troszczą się o nie, także wtedy, gdy wymaga to heroicznej miłości”. Przykazanie miłości nakłada na nas ważny obowiązek troski, pomocy i ochrony, której potrzebują matki i rodziny przyjmujące i wychowujące chore dzieci. Dziękujemy wszystkim wspólnotom i instytucjom, które od lat to robią i zwracamy się z apelem do parafii, ruchów katolickich i innych organizacji kościelnych, o podejmowanie konkretnych inicjatyw wychodzących naprzeciw tym, którzy takiej pomocy, tak indywidualnej, jak i instytucjonalnej, potrzebują i będą potrzebować. Kościół zawsze będzie opowiadał się za życiem i wspierał chroniące je inicjatywy.

            Z wielkim bólem obserwujemy eskalację napięcia społecznego i agresji. Niepokojem napawają również wulgarny język, którym posługuje się część protestujących, niszczenie mienia społecznego, przypadki dewastacji kościołów, profanacji miejsc świętych czy uniemożliwianie sprawowania w nich liturgii. Wzywamy wszystkich do podjęcia rzeczowego dialogu społecznego, do wyrażania poglądów bez użycia przemocy i do poszanowania godności każdego człowieka. Polityków i wszystkich uczestników debaty społecznej prosimy, w tym dramatycznym czasie, o dogłębne analizowanie przyczyn zaistniałej sytuacji i szukanie dróg wyjścia w duchu prawdy i dobra wspólnego, bez instrumentalizowania spraw wiary i Kościoła.

            Dziękujemy duszpasterzom i wszystkim wiernym świeckim, którzy odważnie stają w obronie swoich kościołów. Nikt nie potrafi lepiej obronić Kościoła i obiektów sakralnych niż wspólnota wierzących. Dziękujemy także służbom porządkowym. Kościół chce pozostać otwarty dla wszystkich ludzi, niezależnie od ich przynależności w życiu społecznym i politycznym.

            Przeżywamy jednocześnie bardzo trudny czas obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa. To ogromne wyzwanie dla nas wszystkich. W imię troski o bezpieczeństwo i zdrowie niezmiennie apelujemy o solidarność i przestrzeganie zasad bezpieczeństwa sanitarnego. Wyrażamy wdzięczność wszystkim służbom medycznym za ich pracę i heroiczne poświęcenie.

            Prosimy również wszystkich wierzących o post, jałmużnę i modlitwę o pokój społeczny, w intencji ochrony życia, zakończenia trwającego kryzysu, a także o ustanie rozwijającej się pandemii. Przekazujemy tekst modlitwy przygotowanej na ten czas.

Wszystkim rodakom z serca błogosławimy.


Członkowie Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski

SŁOWO ARCYBISKUPA WOJCIECHA POLAKA, METROPOLITY GNIEŹNIEŃSKIEGO

Gniezno, 27 października 2020 r.

Drodzy Siostry i Bracia!

Każdego dnia słyszymy o tysiącach osób, które zakaziły się koronawirusem. Wielu spośród nich wymaga hospitalizacji, a niejeden przegrał już walkę z chorobą. Jako Kościół jesteśmy szczególnie odpowiedzialni za zdrowie i życie wszystkich powierzonych naszej duszpasterskiej trosce. Dlatego raz jeszcze apeluję o przestrzeganie obowiązujących zasad sanitarnych. To nie tylko przejaw naszego rozsądku, ale przede wszystkim wyraz naszej miłości bliźniego.

Jako ludzie wierzący jesteśmy wezwani do modlitwy. Dlatego proszę, aby w kościołach naszej archidiecezji powrócić do codziennego śpiewu Suplikacji oraz nie ustawać  w modlitwie za zmarłych, chorych, wszystkich, którzy niosą im pomoc, a także o ustanie epidemii.

Proszę także o szczególną odpowiedzialność w czasie uroczystości Wszystkich Świętych
i Wspomnienia Wszystkich Wiernych Zmarłych, czyli Dnia Zadusznego. Rozłóżmy czas odwiedzin grobów naszych najbliższych na cmentarzach na różne dni listopada. Szczególną ku temu zachętę dał nam papież Franciszek, który zdecydował o przedłużeniu czasu uzyskania odpustu zupełnego za zmarłych na cały miesiąc. Każdy z nas może zatem wybrać dowolne osiem dni listopada, w których podejmie modlitwę o życie wieczne dla swoich zmarłych. Osoby starsze, chore i ci, którzy z poważnych powodów nie będą mogli udać się
na cmentarz – na przykład ze względu na zakazy gromadzenia się – mogą uzyskać odpust zupełny modląc się w domu, podejmując lekturę jednego z fragmentów Ewangelii z liturgii  za zmarłych lub wypełniając uczynki miłosierdzia poprzez ofiarowanie Bogu cierpień  i niedogodności swojego życia. W ten sposób, w duchowej łączności z naszymi zmarłymi, gdziekolwiek są pochowani, wypraszamy dla nich łaskę odpustu.

W ostatnim czasie do lęku związanego z pandemią dołączyły także niepokoje społeczne związane z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Nie można oczekiwać od osób wierzących, aby wyparli się jednego z fundamentów swojej wiary, jakim jest szacunek dla każdego życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Nie wolno nam jednak zapominać o przykazaniu miłości bliźniego. Moralnym obowiązkiem chrześcijanina jest deeskalacja konfliktu, a nie jego wzmaganie. Proszę zatem, aby wzorem Chrystusa odrzucić każdy rodzaj przemocy. Odpowiedzią uczniów Jezusa jest przebaczenie, modlitwa, podejmowany post. 

Oczywiście niezwykle bolesne i godne potępienia są działania protestujących, którzy niszczą pomniki, elewacje kościołów, a także przerywają sprawowane tam Msze święte.  To profanacja rzeczy najświętszych, na którą nie może być zgody. Nie wolno nam jednak odpowiadać tym samym. Musimy wciąż pamiętać słowa św. Pawła, które tylekroć powtarzał nam bł. ks. Jerzy Popiełuszko: „nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj!” Apelując do osób protestujących o szacunek dla miejsc świętych, proszę jednocześnie Was, Siostry  i Bracia, abyście nie odpowiadali agresją. Naszą reakcją ma być modlitwa i ekspiacja
za dokonane profanacje. Proszę Was wszystkich, aby Kościół nadal był miejscem otwartym dla każdego człowieka, przestrzenią pojednania, zgody i wzajemnego szacunku. Niech przyświecają nam w tym słowa św. Pawła: „Błogosławcie tych, którzy was prześladują! Błogosławcie, a nie złorzeczcie! (…) Nikomu złem za złe nie odpłacajcie”.

Pragnę z całego serca podziękować osobom duchownym i świeckim, wszystkim, którzy
w tym trudnym czasie niosą bliźnim duchową i materialną pomoc. Wszystkich zapewniam
o mojej modlitwie i bliskości, i wzajemnie o modlitwę proszę.

† Wojciech Polak
Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński
Prymas Polski

BUDUJMY WIĘZI! List pasterski z okazji X Tygodnia Wychowania w Polsce

Umiłowani w Chrystusie Panu, Siostry i Bracia,

Dzisiejsze czytania mszalne wyrażają prawdę o tym, że w osobisty rozwój każdego człowieka wpisane są relacje z bliźnimi. Prorok Ezechiel przypomina o naszej odpowiedzialności za innych, wyrażającej się w tym, by nie przechodzić obojętnie wobec ich błędów i upadków. Jezus rozszerza krąg odpowiedzialności, mówiąc w Ewangelii o roli, jaką w „po-zyskiwaniu brata” może spełnić pojedynczy człowiek, krąg bliskich osób i wreszcie wspólnota Kościoła. Troska o drugiego człowieka jest realizacją przykazania miłości. Św. Paweł pisze w Liście do Rzymian, że stanowi ono fundament, na którym opierają się wszystkie przykazania. Wskazówka Apostoła: „Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością” jest kluczem do twórczego i głębokiego przeżywania relacji z bliźnimi – w rodzinie, we wspólnocie, wśród przyjaciół, w środowisku zawodowym czy w innych sferach życia.
W przyszłą niedzielę w naszej Ojczyźnie rozpocznie się X Tydzień Wychowania, którego hasłem będzie wezwanie „Budujmy więzi”.
Warto przypomnieć słowa św. Jana Pawła II: „Podobnie jak roślina potrzebuje światła i ciepła dla swego rozwoju, tak człowiek miłości.” (Jan Paweł II, Anioł Pański, 26 grudnia 1982). Budowanie dojrzałych, głębokich relacji opartych na miłości jest też warunkiem skuteczności procesu wychowania.

1. Budowanie dojrzałych więzi a osobisty rozwój

Papież Franciszek w Adhortacji Amoris laetitia przedstawia obraz szczęśliwej rodziny: „Przekraczamy zatem próg tego pogodnego domu, gdzie rodzina siedzi wokół świątecznego stołu. W centrum spotykamy ojca i matkę z całą ich historią miłosną. W nich wypełnia się ów pierwotny plan, który sam Chrystus przywołuje z mocą: Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę? (Mt 19, 4).” (Papież Franciszek, Adhortacja Amoris laetitia 9)
Trudny czas epidemii, który mocno się wpisał w historię rodzin w naszej Ojczyźnie i na całym świecie, stał się dla wielu z nas okazją do refleksji nad dotychczasowym życiem. Przymusowe pozostawanie w domu w gronie najbliższych pozwoliło nam wyraźniej zobaczyć, co tak naprawdę kryje się w naszym wnętrzu. Być może udało się nam zobaczyć, wokół jakich wartości skoncentrowane jest nasze życie, ujawniły się emocje, wyszły na jaw słabości i mocne strony wzajemnych relacji. Warto jeszcze raz objąć myślą ten okres i wyciągnąć z niego praktyczne wnioski.
„Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.” (Rz 8, 28). Te słowa z Listu do Rzymian mówią o tym, że nie ma w naszym życiu niczego, czego Bóg nie mógłby wykorzystać dla naszego wzrostu. Dotyczy to także ostatnich miesięcy. Niejedna rodzina ma powód, by dziękować Bożej Opatrzności za dobre wykorzystanie okazji do po-głębienia relacji i wzmocnienia wzajemnej miłości. Trzeba jednak dodać, że również ci, którzy dzięki czasowemu porzuceniu zawrotnego tempa spraw dostrzegli, że ich relacje rodzinne wymagają uzdrowienia, mogą być wdzięczni, że dysponują diagnozą umożliwiającą wprowadzenie zmian w najistotniejszej przecież sferze życia. Warto wykorzystać tę niepowtarzalną okazję. Może potrzebna będzie rozmowa z duszpasterzem, z doradcą rodzinnym, czasem z terapeutą. Owocem pozytywnie przeżytego kryzysu jest pogłębienie i umocnienie relacji. Jak wielu małżonków może powiedzieć: „Gdyby nie trudny okres, jaki mamy za sobą, nie bylibyśmy dziś tak kochającą się rodziną”.
Cechą charakterystyczną naszych czasów jest indywidualizm i zanik więzi społecznych. Tymczasem w każdym z nas jest głęboka potrzeba relacji. Warto przytoczyć przypowieść Jezusa o kobiecie, która odnalazła zagubioną drachmę. Z radości zaprosiła przyjaciółki i sąsiadki: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, którą zgubiłam” (Łk 15, 9). Spontaniczny odruch serca każe kobiecie dzielić radość z innymi. W czasie epidemii wielu z nas zatęskniło za swymi krewnymi, przyjaciółmi i znajomymi. W prowadzonych rozmowach telefonicznych można było często usłyszeć: „Jak tylko to wszystko minie, musimy się spotkać.” Warto dotrzymać takich obietnic. W epoce, której wyrazem wzajemnych relacji są często jedynie kontakty poprzez media elektroniczne, w sercach wielu osób odżyło pragnienie rozmowy i prawdziwego spotkania z drugim człowiekiem. Nie powinniśmy go w sobie zagłuszać.

2. Wychowanie do dojrzałego korzystania z mediów elektronicznych

Papież Franciszek przypomina, że „w Nowym Testamencie mowa jest o Kościele zbierającym się w domu. Przestrzeń życiowa rodziny może być przekształcona w Kościół domowy, w miejsce sprawowania Eucharystii, obecności Chrystusa siedzącego przy jednym stole” (Papież Franciszek, Adhortacja Amoris laetitia 15).
Nic nie zastąpi udziału we Mszy św. wraz z braćmi i siostrami zgromadzonymi razem w ko-ściele. W sytuacji, gdy z przyczyn od nas niezależnych było to niemożliwe, mieliśmy okazję doświadczyć, na ile nasze domy są rzeczywiście domowymi Kościołami. Wiele rodzin ożywiło wspólną modlitwę, podejmując choćby lekturę Pisma Świętego. Dziękujemy rodzicom, którzy w duchu odpowiedzialności za wiarę swych dzieci jeszcze gorliwiej niż do tej pory realizowali spoczywające na nich obowiązki pierwszych i najważniejszych katechetów.
Nieocenioną pomocą w praktykowaniu wiary okazały się w ostatnim czasie media społecznościowe. Dzięki transmisjom online wiele osób miało możliwość kontaktu ze swym kościołem parafialnym, udziału we Mszy świętej, we wspólnej modlitwie czy w rekolekcjach wielkopostnych. Powodzeniem cieszyły się nagrania wartościowych homilii, odwiedzano strony zawierające teksty czy filmy o tematyce religijnej. Doświadczenie to uczy, jak ważnym za-daniem wychowawczym jest kształtowanie postawy dobrego korzystania z mediów cyfrowych. Częstym zabiegiem wychowawczym podejmowanym w tej dziedzinie jest ogranicza-nie czasu, jaki spędzamy przy komputerze. Z całą pewnością nie można bagatelizować tego problemu, zwłaszcza, że zbyt długie, bezmyślne korzystanie z Internetu czy gier komputerowych zabiera nam czas, który moglibyśmy przeznaczyć na modlitwę, rozwój prawdziwych, głębokich relacji, wartościową lekturę czy pracę. Nie można jednak nie zauważać także innych obszarów pracy wychowawczej w tej sferze. Papież Franciszek zwraca na przykład uwagę na potrzebę rozwoju zdolności odkładania zaspokajania pragnień: „Nie chodzi o zabranianie dzieciom zabawy na urządzeniach elektronicznych, ale znalezienie sposobu zrodzenia w nich zdolności do (…) nie stosowania prędkości cyfrowej we wszystkich dziedzinach życia. (…) Kiedy wychowujemy, aby nauczyć odkładania pewnych rzeczy i poczekania na stosowną chwilę, to uczymy wówczas, co znaczy być panem samego siebie, niezależnym od swoich impulsów” (Papież Franciszek, Adhortacja Amoris laetitia 275).
W ostatnim czasie mogliśmy się przekonać, że wiele dziedzin życia mogło się rozwijać, z pewnością w niepełnej formie, dzięki mediom elektronicznym. Obok przeżywania wiary, można tu wymienić zdalne nauczanie realizowane przez szkoły i wyższe uczelnie czy prze-pływ informacji. Wśród celów uwzględnianych w wychowaniu i edukacji nie może zabraknąć kształtowania kompetencji odpowiedzialnego poruszania się w świecie mediów społecznościowych.

3. Fundamentalne znaczenie relacji z Bogiem

W czasie ograniczeń spowodowanych epidemią wielu z nas uświadomiło sobie, jak ważne znaczenie ma dla nas wspólne praktykowanie wiary. W zupełnie inny niż do tej pory sposób przeżyliśmy tegoroczne Triduum Paschalne i Święta Wielkanocne, brakowało nam świątecznej i niedzielnej Mszy świętej. Ten czas, pełen tęsknoty za powrotem do zwyczajnych form religijności, mógł się przyczynić do wzmocnienia naszej osobistej relacji z Bogiem. Człowiek, który rozwinie taką relację, przekona się, że jest ona silniejsza niż wszystkie okoliczności zewnętrzne. Powtórzy wtedy za św. Pawłem, że „…ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rz 8, 38-39).
Robotnicy z przypowieści o winnicy, mieli za złe gospodarzowi, że płacąc za pracę zrównał ich z tymi, którzy przepracowali tylko jedną godzinę. Zależało im na tym, co mogą otrzymać, a nie na relacji z właścicielem winnicy (Mt 20, 1-16). Warto przyjrzeć się swojej modlitwie i zastanowić się, na czym tak naprawdę nam zależy – na samym Jezusie czy na tym, co możemy od Niego otrzymać.
Odkrywajmy codziennie w swym życiu obecność Jezusa, najlepszego i najważniejszego Przyjaciela. Pomóżmy w tym naszym wychowankom. Osobista relacja z Jezusem, który już nas nie nazywa sługami, ale przyjaciółmi (J 15,15) ma fundamentalne znaczenie dla naszego życia wiarą. Przy tej relacji jeszcze bardziej istotne stają się wszystkie nasze więzi z bliźnimi, nabierając zupełnie nowego, głębszego znaczenia.

Drodzy Bracia i Siostry,
Zachęcamy Was do skorzystania z szansy, jaką niesie z sobą kolejny Tydzień Wychowania, który przeżywać będziemy w naszej Ojczyźnie w dniach od 13 do 19 września br. W tym roku chcemy zaprosić Rodziców, Nauczycieli i Wychowawców, a także wszystkich, dla których nieobojętna jest sprawa wychowania dzieci i młodzieży do refleksji nad fundamentalną rolą, jaką w naszym życiu pełnią relacje z Bogiem i bliźnimi.
Wszystkim zaangażowanym w dzieło kształtowania serc dzieci i młodzieży, a także wszystkim podejmującym codziennie pracę nad sobą, udzielamy pasterskiego błogosławieństwa.

Podpisali: Kardynałowie, Arcybiskupi i Biskupi
obecni na 386. Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski,
Jasna Góra-Częstochowa, 27-29 sierpnia 2020 r.
List przeznaczony do wykorzystania duszpasterskiego w niedzielę, 6 września 2020 r.

Za zgodność:
+ Artur G. Miziński
Sekretarz Generalny KEP

Komunikat Przewodniczącego Komisji Episkopatu Polski ds. Misji

Umocnieni Eucharystią niesiemy Chrystusa

Umiłowani w Chrystusie Panu, kapłani, osoby konsekrowane, siostry i bracia!

Drodzy kierowcy i wszyscy użytkownicy dróg!

Z okazji wspomnienia Patrona Kierowców i Podróżnych, św. Krzysztofa, w Kościele w Polsce w dniach 19 – 26 lipca 2020 jest obchodzony po raz kolejny Tydzień św. Krzysztofa. Ta inicjatywa, zapoczątkowana przez MIVA Polska, której patronuje ‘Niosący Chrystusa’, pozostając blisko spraw związanych z duszpasterską troską o kierowców i wszystkich korzystających z dróg, kieruje się w stronę misji Kościoła na krańcach świata, do konkretnych krajów, miejsc i sytuacji, gdzie głoszą Ewangelię polscy misjonarze i misjonarki. Pragniemy w tym właśnie czasie wychodzić naprzeciw ich potrzebom i wyposażyć ich w konieczne narzędzia do ewangelizacji – środki transportu.

Tegorocznym obchodom towarzyszy hasło: Umocnieni Eucharystią niesiemy Chrystusa. Podkreśla ono fakt, że uczestnictwo w Eucharystii zobowiązuje każdego wierzącego do dzielenia się wiarą i Bożą miłością z innymi. W niej też otrzymujemy wielki ładunek Bożej „energii”, dającej nam zdolność do dawania świadectwa wiary i ukazywania innym piękna Ewangelii. Nie zaniesiemy Chrystusa innym, jeśli On wpierw nie zamieszka w naszych sercach. Papież Franciszek w homilii na Boże Ciało podkreślił, że „moc Eucharystii przemienia nas w niosących Boga: nosicieli radości”. Jednocześnie przychodzących na Mszę św. Papież zachęcił do zadania sobie pytania: „Co my wnosimy w świat? Czy nasze smutki, nasze rozgoryczenie czy też radość Pana?” (Boże Ciało, Rzym, 14.06.2020).   

W warunkach misyjnych dostęp wiernych do Eucharystii zapewniają środki transportu w rękach misjonarzy, czy to samochody czy motocykle, łodzie motorowe i barki, quady czy też w innych regionach skutery śnieżne. Umożliwiają one dojazdy do wielu odległych stacji misyjnych i punktów duszpasterskich, gdzie sprawowana jest Msza św. Chociaż ograniczenia możliwości gromadzenia wiernych na Eucharystii bardzo mocno dotknęły tereny misyjne w czasie pandemii, to misjonarze nie zaprzestali służyć chorym i potrzebującym. Ich obecność i odważna służba pozostaje dla wielu czytelnym znakiem Bożej miłości i troski o człowieka. Dzięki pojazdom dostarczali i dalej dostarczają pomoc i paczki żywnościowe do odległych osad i wiosek, dowożą leki dla chorych. Pojazdy zakupione z pomocą MIVA Polska w ten sposób ratują życie wielu ludzi.

Pragnę wyrazić moją wielką wdzięczność wobec wszystkich Dobroczyńców i Ofiarodawców za otwartą, życzliwą i solidarną pomoc przekazaną w ubiegłym roku 2019 na środki transportu dla misjonarzy. Słowa wdzięczności kieruję pod adresem biskupów, kapłanów, osób konsekrowanych i wszystkich świeckich zaangażowanych w pomoc i współpracę z MIVA Polska. Dziękuję za wszystkie, nawet najmniejsze dary serca, inspirowane żywą wiarą i gorącą miłością do Boga i bliźnich. Umożliwiło to realizację 91 projektów w 34 krajach świata na zakup 297 różnych pojazdów dla misjonarzy: 58 samochodów, 3 busy, 1 ambulans, 31 motocykli, 1 quad, 155 rowerów dla katechistów misyjnych, 1 łódź motorowa, 3 silniki do łodzi,  42 wózki dla niepełnosprawnych2 autoriksze. Łącznie na te pojazdy MIVA Polska przekazała pomoc w wysokości 3 450 336 zł i 49gr. Pomoc na kolejne projekty jest kontynuowana przez MIVA w odpowiedzi na potrzeby, pomimo pandemii.

W tym roku, który jest rokiem 20-lecia działalności MIVA Polska, składam podziękowanie wobec wszystkich, którzy na przestrzeni tego czasu współpracowali i nadal współpracują z MIVA Polska. Dziękuję za podjęte razem z MIVA liczne twórcze inicjatywy i działania na rzecz misji i związane z duszpasterską troską o kierowców i użytkowników drogi. Niech Bóg obficie wynagrodzi wszystkim Dobroczyńcom swoim błogosławieństwem!

Ośmielam się w tym trudnym czasie, zwrócić się do wszystkich wiernych z serdeczną prośbą o życzliwy i wielkoduszny udział w misyjnej akcji św. Krzysztof – 1 grosz za 1 kilometr szczęśliwej jazdy na środki transportu dla misjonarzy. Dobry Bóg nie pozostawia nas bez swojej opieki na drogach naszego życia i podróżowania. Okażmy Mu naszą wdzięczność za każdy kilometr bezpiecznej jazdy i wspomóżmy na miarę możliwości naszych misjonarzy i misjonarki potrzebujących środków transportu. Zwracam się też z prośbą, aby w czasie Tygodnia św. Krzysztofa we wspólnotach parafialnych wraz z modlitwą za kierowców i błogosławieństwem pojazdów, zorganizowana była odpowiednia zbiórka na pojazdy misyjne. O aktualnych potrzebach misjonarskich, MIVA Polska informuje w materiałach przesłanych do parafii na obchody XXI Tygodnia św. Krzysztofa oraz na stronie www.miva.pl.   

Drodzy bracia i siostry, drodzy użytkownicy pojazdów!

Tydzień św. Krzysztofa to także czas szczególnego zwrócenia uwagi na sprawę bezpiecznego poruszania się po drogach. Jako wierzący musimy być ludźmi życzliwymi i odpowiedzialnymi użytkownikami dróg, gotowymi służyć i pomagać innym oraz dokładać troski o poszanowanie zasad bezpieczeństwa drogowego. Ani lekkomyślność, ani agresja, ani nietrzeźwość za kierownicą nie powinny cechować żadnego chrześcijanina. MIVA Polska przypomina o tym w zasadach zwanych Dekalogiem Kierowcy i zachęca do rachunku sumienia kierowcy.  

Umiłowani! Misjonarze informują, że pomimo zagrożenia epidemią, pomimo braków podstawowych środków do życia, ludzie pragną Eucharystii i czekają z niecierpliwością na dar Komunii Świętej. Oby i w nas trwało takie pragnienie Eucharystii, taki głód Niebiańskiego Chleba, abyśmy nim umocnieni mogli dzielić się z innymi przyjaźnią z Chrystusem.

Z serca wszystkim błogosławię przyzywając wstawiennictwa św. Krzysztofa i opieki Matki Niepokalanej.

+ Biskup Jerzy Mazur SVD

Przewodniczący Komisji Episkopatu Polski ds. Misji­, Biskup ełcki

Ełk-Warszawa, dn. 15 czerwca 2020

LIST PREZYDIUM KONFERENCJI EPISKOPATU POLSKI Z OKAZJI 100. ROCZNICY URODZIN ŚW. JANA PAWŁA II

Umiłowani Siostry i Bracia!

1. W tym roku świętujemy setną rocznicę urodzin św. Jana Pawła II, który przyszedł na świat 18 maja 1920 roku w Wadowicach. Ten wielki święty wniósł nieoceniony wkład w historię naszego kraju, Europy, świata oraz w historię Kościoła powszechnego. O Karolu Wojtyle powiedziano i napisano już bardzo wiele, dobrze znana jest również jego biografia, która doczekała się licznych ekranizacji. W trudnym dla nas wszystkich czasie – gdy zmagamy się z pandemią koronawirusa i stawiamy pytania o przyszłość naszych rodzin oraz społeczeństwa – warto także zapytać o to, co On dziś miałby nam do powiedzenia? Z jakim przesłaniem zwróciłby się do rodaków w maju 2020 roku?

Jako pierwsze przychodzą nam na myśl słowa, które wypowiedział w homilii rozpoczynającej pontyfikat: „Nie lękajcie się, otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi. Dla Jego zbawczej władzy otwórzcie granice państw, systemów ekonomicznych i politycznych, szerokie dziedziny kultury, cywilizacji, rozwoju! Nie bójcie się! Chrystus wie, co nosi w swoim wnętrzu człowiek. On jeden to wie!” (22.10.1978). Tak, Chrystus wie, co każdy z nas nosi dziś w sobie, On doskonale zna nasze radości, niepokoje, nadzieje, lęki, tęsknoty. Tylko On ma odpowiedź na pytania, które stawiamy sobie w obecnej chwili.

Święty Jan Paweł II był człowiekiem, w którego życiu niezwykle wyraźnie uwidaczniały się cierpienie i niepewność jutra. Jego droga do świętości wiodła przez szereg trudnych doświadczeń życiowych, jak choćby przedwczesna śmierć ukochanej matki czy okrucieństwa II wojny światowej. On przyjmował te wydarzenia z wiarą w to, że historię człowieka ostatecznie prowadzi Pan Bóg, a śmierć nie jest pragnieniem Stwórcy. Gdyby Papież Polak żył dzisiaj, na pewno dobrze rozumiałby osoby, które przebywają w izolacji i kwarantannie. Modliłby się za chorych, zmarłych oraz ich rodziny. Sam przecież wielokrotnie chorował i cierpiał w warunkach szpitalnego odosobnienia, bez możliwości sprawowania Mszy św. z wiernymi. Jego brat Edmund zmarł w wieku 26 lat, jako młody lekarz, kiedy zaraził się od chorej pacjentki, udzielając jej pomocy medycznej. Na jego płycie nagrobnej wyryto napis: „Swe młode życie oddał w ofierze cierpiącej ludzkości”. By upamiętnić swego starszego brata, nasz święty Papież trzymał na swoim biurku lekarski stetoskop. Święty Jan Paweł II rozumiał  i cenił pracę lekarzy, pielęgniarek, ratowników i pracowników medycznych, za których często się modlił i z którymi się spotykał. 

2. Początek kapłańskiej drogi Karola Wojtyły miał miejsce w czasie II wojny światowej. Wraz ze swoimi rodakami był on ofiarą dwóch totalitarnych systemów: narodowego i międzynarodowego socjalizmu. Obydwa odrzucały Boga. Obydwa wyrosły na pysze, pogardzie dla innych i nienawiści. Obydwa odbierały wolność i godność człowiekowi. Obydwa niosły strach i śmierć. Obydwa te systemy ściśle też ze sobą współpracowały, aby doprowadzić do eksterminacji polskiej inteligencji, a naród polski przekształcić w rzesze niewolników. W tym czasie młody Karol Wojtyła był robotnikiem w kamieniołomach fabryki chemicznej Solvay w podkrakowskich Łagiewnikach.

Następny rozdział księgi życia św. Jana Pawła II to posługa księdza oraz biskupa krakowskiego. Po dwuletnich studiach w Rzymie został wikariuszem i katechetą w parafii w Niegowici, później pracował w Krakowie. Wykładał w seminariach duchownych i na uniwersytetach. 29 września 1958 roku został wyświęcony na biskupa pomocniczego archidiecezji krakowskiej, a w roku 1964 został jej arcybiskupem metropolitą. Brał czynny udział we wszystkich sesjach Soboru Watykańskiego II. W roku 1967 papież Paweł VI mianował go kardynałem. W czasach komunistycznego reżimu stanowczo bronił chrześcijańskich wartości. Otwarty na dialog, w każdym widział brata. Nieustannie apelował o poszanowanie godności każdego człowieka. Emanował entuzjazmem duszpasterskim. Wiele serca poświęcał pracy z młodzieżą, studentami, z młodymi małżeństwami. Wycieczki w góry, na narty, obozy na łonie natury służyły mu zbliżaniu ludzi do Boga. Żartował, słuchał i uczył, stawiając młodym wysokie cele i wymagania. „Odkrycie Chrystusa to najpiękniejsza przygoda waszego życia” – mówił najpierw do młodzieży w Polsce, a potem – na całym świecie.

I tak nadszedł historyczny dzień 16 października 1978 roku, gdy kard. Karol Wojtyła został wybrany papieżem. Tu okazało się, jak ważną postacią w jego życiu był kard. Stefan Wyszyński. Po wyborze na papieża, Jan Paweł II powiedział: „Nie byłoby na Stolicy Piotrowej tego Papieża Polaka, który dziś pełen bojaźni Bożej, ale i pełen ufności rozpoczyna nowy pontyfikat, gdyby nie było Twojej wiary, niecofającej się przed więzieniem i cierpieniem, Twojej heroicznej nadziei, Twojego zawierzenia bez reszty Matce Kościoła. Gdyby nie było Jasnej Góry”. Obydwaj byli głęboko związani z sanktuarium jasnogórskim. Tam wszystko zawierzali Matce Bożej.

Wybór kard. Karola Wojtyły na następcę św. Piotra otworzył nowy rozdział nie tylko w jego życiu, ale także w historii Kościoła w Polsce i na świecie. Niespełna rok później zabrzmiały w Polsce słowa modlitwy: „Wołam, ja, syn polskiej ziemi, a zarazem ja, Jan Paweł II, papież. Wołam z całej głębi tego Tysiąclecia, wołam w przeddzień Święta Zesłania, wołam wraz z wami wszystkimi: Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!”. Te słowa, wypowiedziane 2 czerwca 1979 roku podczas Mszy św. na ówczesnym Placu Zwycięstwa w Warszawie, stały się momentem zwrotnym w procesie polskich przemian demokratycznych. Dodały odwagi i nadziei, której Polacy wówczas tak bardzo potrzebowali. Dzisiaj – z perspektywy czasu – możemy traktować je jako słowa prorocze.

3. Święty Jan Paweł II głosił Ewangelię na całym świecie. Odwiedził 132 kraje i około 900 miejscowości. Jego nauczanie jest wciąż aktualne. Warto do niego sięgać, także poprzez Internet i media społecznościowe, wykorzystując możliwości, które stwarzają nowe technologie. Już w 2002 roku Papież wzywał przecież cały Kościół do wypłynięcia „na głębię cyberprzestrzeni”.

Głosząc konieczność poszanowania praw każdej osoby ludzkiej, Papież bronił najsłabszych i bezbronnych. Dzisiaj, gdy w czasie pandemii koronawirusa świat walczy o każde ludzkie życie, trzeba przypomnieć, że Jan Paweł II domagał się ochrony życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci. Podkreślał, że w żadnej dziedzinie życia prawo cywilne nie może zastąpić właściwie ukształtowanego sumienia. Kiedy wielu niepokoją zmiany demograficzne, wyludnianie się i starzenie Europy, jego słowa są nadal aktualną przestrogą: „naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości”. W 1991 roku, w Radomiu, św. Jan Paweł II mówił: „Do tego cmentarzyska ofiar ludzkiego okrucieństwa w naszym stuleciu dołącza się inny jeszcze wielki cmentarz: cmentarz nienarodzonych, cmentarz bezbronnych, których twarzy nie poznała nawet własna matka, godząc się lub ulegając presji, aby zabrano im życie, zanim jeszcze się narodzą. A przecież już miały to życie, już były poczęte, rozwijały się pod sercem swych matek, nie przeczuwając śmiertelnego zagrożenia. A kiedy już to zagrożenie stało się faktem, te bezbronne istoty ludzkie usiłowały się bronić. Aparat filmowy utrwalił tę rozpaczliwą obronę nienarodzonego dziecka w łonie matki wobec agresji. Kiedyś oglądałem taki film – i do dziś dnia nie mogę się od niego uwolnić, nie mogę uwolnić się od jego pamięci. Trudno wyobrazić sobie dramat straszliwszy w swej moralnej, ludzkiej wymowie”.

Polacy i Polska stanowili bardzo ważną część życia św. Jana Pawła II, który po latach wyznał: „Sprawy mojej Ojczyzny zawsze były i są mi bardzo bliskie. Wszystko, co przeżywa mój naród, wszystko to głęboko noszę w sercu. Dobro Ojczyzny uważam za moje dobro” (audiencja do Polaków z okazji 20. rocznicy pontyfikatu, 1998). Polska była krajem, który Ojciec Święty odwiedzał najczęściej – odbył do Ojczyzny dziewięć pielgrzymek. Przyjeżdżał zawsze z konkretnym przesłaniem do rodaków, dostosowanym do aktualnie panującej sytuacji religijnej i politycznej. Każda z pielgrzymek była traktowana przez Polaków jako narodowe rekolekcje, a w spotkaniach z Papieżem uczestniczyły miliony osób. Święty Jan Paweł II wzywał Polaków do sprawiedliwości społecznej i wzajemnego szacunku. Mówił: „«Jeden drugiego brzemiona noście» – to zwięzłe zdanie Apostoła jest inspiracją dla międzyludzkiej i społecznej solidarności. Solidarność – to znaczy: jeden i drugi, a skoro brzemię, to brzemię niesione razem, we wspólnocie. A więc nigdy: jeden przeciw drugiemu. Jedni przeciw drugim. I nigdy «brzemię» dźwigane przez człowieka samotnie” (Gdańsk, 1987).

4. Dla wielu osób świadectwo o prawdziwości Ewangelii, jakie dał całemu światu św. Jan Paweł II, wybrzmiało najbardziej przekonująco wtedy, gdy przyszło mu osobiście zmagać się z cierpieniem i chorobą, a na koniec życia stanąć wobec konieczności śmierci.  Po raz pierwszy z doświadczeniem wielkiego cierpienia spotkał się w związku z zamachem na swoje życie 13 maja 1981 roku. Kardynał Stanisław Dziwisz, wieloletni osobisty sekretarz św. Jana Pawła II i świadek jego świętości, tak wspominał ten niezwykle dramatyczny czas: „Pamiętam, że w momencie zamachu na Placu św. Piotra [Papież] zachował duży spokój i opanowanie, choć sytuacja była dramatyczna, a zagrożenie życia ogromne. Pytany przeze mnie, potwierdził, że odczuwa ból spowodowany przez rany, pokazał też ich miejsca. Nie można jednak mówić o żadnej panice. Zanim stracił świadomość, od razu też zawierzał się Maryi i mówił, że przebacza temu, który do niego strzelił”.

W ostatnim dniu swojej ziemskiej pielgrzymki, 2 kwietnia 2005 roku, Jan Paweł II był pełen wewnętrznego pokoju i poddania się woli Bożej. Jak wspomina kardynał Dziwisz, Papież był „zanurzony w modlitwie, miał świadomość swojego stanu i tego, co się z nim dzieje. Prosił, żeby czytać mu fragmenty Ewangelii według św. Jana, żegnał się ze współpracownikami, przyszedł m.in. kard. Joseph Ratzinger, były siostry zakonne, które mu posługiwały, był także fotograf Arturo Mari. Odprawialiśmy jeszcze Mszę św. ze Święta Miłosierdzia Bożego, stawał się coraz słabszy, z coraz mniejszą świadomością, ale gotowy na przejście do Domu Ojca”. 

Podczas pogrzebu Jana Pawła II, 8 kwietnia 2005 roku, wiatr silnym podmuchem zamknął księgę Ewangeliarza znajdującą się na jego trumnie. Tak jakby zamknął księgę jego życia. Na zakończenie uroczystości wierni zebrani na Placu św. Piotra wołali „Santo Subito!” – „Natychmiast świętym!”. W ten sposób prosili, aby Kościół ogłosił to, czego sami byli pewni: ten Papież był człowiekiem prawdziwie świętym!

Cieszymy się bardzo, że 7 maja tego roku – niemal dokładnie w setną rocznicę przyjścia na świat Jana Pawła II – w bazylice pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Wadowicach, gdzie został ochrzczony, za zgodą Stolicy Apostolskiej rozpoczął się proces beatyfikacyjny jego Rodziców: Sług Bożych Emilii i Karola Wojtyłów. Wiemy dobrze, że nie byłoby takiego człowieka, kapłana i biskupa jak Karol Wojtyła, gdyby nie było wielkiej wiary jego Rodziców.

5. Papież Franciszek, który kanonizował Jana Pawła II, we wstępie do książki opublikowanej w Watykanie z okazji stulecia urodzin Papieża Polaka wyznał: „Wiele razy w czasie mojego życia kapłańskiego i biskupiego spoglądałem na niego, prosząc w moich modlitwach o dar wierności Ewangelii, tak jak on dawał o niej świadectwo. (…) Już piętnaście lat dzieli nas od jego śmierci. Może to niewiele, ale to bardzo długo dla nastolatków i młodych ludzi, którzy go nie znali lub którzy mają tylko kilka mglistych wspomnień o nim z dzieciństwa. Z tego powodu w setną rocznicę jego urodzin słusznie było upamiętnić tego wielkiego świętego świadka wiary, którego Bóg dał swojemu Kościołowi i ludzkości” (San Giovanni Paolo II, 100 anni, Parole e Immagini, Prefazione di Papa Francesco [Święty Jan Paweł II, 100 lat. Słowa i Obrazy, Wstęp Papieża Franciszka], Città del Vaticano, Libreria Editrice Vaticana 2020, s. 3, 6).

Od śmierci św. Jana Pawła II ludzie z całego świata modlą się nieprzerwanie u jego grobu w Bazylice św. Piotra. Za jego przyczyną proszą Boga o potrzebne łaski. Dołączmy i my do nich i módlmy się – przez jego wstawiennictwo – w intencjach, które głęboko nosimy w naszych sercach. Prośmy za naszą Ojczyznę, Europę i cały świat. Módlmy się o ustanie pandemii, za chorych, zmarłych i ich rodziny, za lekarzy, służbę medyczną i tych wszystkich, którzy narażają swoje życie dla naszego bezpieczeństwa. Niech setna rocznica urodzin Papieża Polaka będzie dla nas wezwaniem do braterstwa i jedności. Niech będzie źródłem nadziei i zaufania Miłosierdziu Bożemu.

Święty Janie Pawle II, módl się za nami. Amen.

List Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka z okazji 57. Światowego Dnia Modlitwy o Powołania Niedziela Dobrego Pasterza, 3 maja 2020 r.

Umiłowani w Panu, Siostry i Bracia!

Gdybyśmy spoglądali wyłącznie z ludzkiej perspektywy, musielibyśmy powiedzieć, że kolejną już niedzielę przeżywamy w atmosferze niepewności, bezradności i obaw związanych z trwającą epidemią. Równocześnie zmagamy się z codziennymi wyzwaniami, które przecież nie odeszły w cień. Przeciwnie, dla wielu z nas wręcz przybrały na sile. Tym mocniej więc wybrzmiewa usłyszana dziś zachęta, abyśmy z niewzruszoną pewnością wierzyli, że Jezus Chrystus, ukrzyżowany za nasze grzechy, pokonał śmierć i uwalnia nas od każdego lęku. W całym dzisiejszym zatroskaniu i smutku, pośród tak wielu obaw o zdrowie, o najbliższych i codzienny byt nie przestaje przecież docierać do nas głos Dobrego Pasterza, który przyszedł po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości (por. J 10,10). Do tego bowiem jesteśmy powołani – jak uczy liturgia słowa – abyśmy szli za Nim Jego śladami (por. 1 P 2,20).

Moi drodzy!

Słowo powołanie odzyskuje dziś swoje głębokie znaczenie. Czas epidemii w pewien sposób odkrył, kim naprawdę jesteśmy. Pokazał i na nowo uświadomił nam, kto i co faktycznie się w życiu liczy. Pamięcią i modlitwą obejmuję dziś wszystkich zmarłych na skutek zakażenia koronawirusem. Towarzyszę duchowo tym, którzy ich opłakują. Modlę się o życie i zdrowie dla chorych, o siłę i nadzieję dla najbliższych. Jeszcze raz pragnę z serca podziękować wszystkim pracownikom służby zdrowia. Dziękuję wolontariuszom i tym, którzy dobrowolnie służą potrzebującym. Dziękuję ludziom, którzy z racji wykonywanej pracy czy urzędu umożliwiają nam wszystkim funkcjonowanie. Z wdzięcznością myślę o małżonkach i rodzicach, którzy podjęli wyzwanie odkrywania Bożej obecności w domowym Kościele i wzrastania w cierpliwej miłości. Wszyscy też doceniamy tak wiele oddolnych inicjatyw, podejmowanych często przez ludzi młodych, którzy niosą pomoc i wparcie osobom starszym i samotnym. Jak niezastąpieni okazują się ludzie z powołania!

Osobne słowa wdzięczności kieruję do osób konsekrowanych, które przez modlitwę i bezinteresowny dar z siebie, we wspólnotach apostolskich i klauzurowych, szukają sposobów, aby współczesny człowiek nie czuł się osamotniony i odnalazł drogę do Boga. Dziękuję młodym, którzy w seminariach i formacji zakonnej, pośród panujących ograniczeń, podejmują szczególną lekcję prostoty ewangelicznej. Z całego serca dziękuję kapłanom, którzy w zupełnie nowej sytuacji duchowo jednoczą wiernych, będąc dla nich podporą i udzielając konkretnej pomocy. Miałem już okazję przekazać to  w osobistych słowach, ale chcę to również wypowiedzieć wobec całej naszej archidiecezjalnej rodziny. Dziękuję za to, że pomimo różnych trudności, jesteście dobrymi pasterzami tej owczarni, z którą cierpicie, którą pocieszacie i której służycie.

Słowami papieża Franciszka, które są mi szczególnie bliskie, pragnę wszystkich was zapewnić, że znam wasze trudy, samotność, która czasem obciąża serce, ryzyko rutyny, która powoli gasi żar powołania, brzemię niepewności i niedostatku naszych czasów, lęk przed przyszłością. Odwagi, nie lękajcie się! Jezus jest obok nas i jeśli uznajemy Go za jedynego Pana naszego życia, On wyciąga ku nam rękę i chwyta nas, aby nas zbawić (por. Orędzie na 57. Światowy Dzień Modlitw o Powołania).

Moi Kochani!

Ojciec Święty przypomina nam, że każde powołanie rodzi się z tego miłującego spojrzenia, z jakim Pan wyszedł nam na spotkanie, być może właśnie w chwili, kiedy nasza łódź była ogarnięta burzą. Wiemy doskonale, że fundamentalna decyzja życiowa – taka, jak zawarcie małżeństwa lub poświęcenie się w sposób szczególny Jego służbie – wymaga odwagi. On zna pytania, wątpliwości i trudności, które wstrząsają łodzią naszego serca, i dlatego zapewnia nas: „Nie bój się, jestem z tobą!”. Wiara w Jego obecność, która wychodzi nam na spotkanie i nam towarzyszy, nawet gdy morze jest wzburzone, wyzwala nas ze znużenia, które nas blokuje i nie pozwala nam zasmakować piękna naszego powołania (por. Orędzie).

Wszystkich, którzy słyszą Boże wezwanie, w szczególności do kapłaństwa, zachęcam, aby zaufali głosowi Dobrego Pasterza i poszli za najgłębszymi pragnieniami swego serca. Dzisiaj wyraźnie widzimy, jak bardzo potrzeba kapłanów z powołania, którzy niezależnie od panujących warunków, własnym życiem wskażą na Chrystusa, ukochają Kościół i staną blisko człowieka. Pomyślcie proszę o tym, gdy w czerwcu rozpocznie się kolejny nabór do naszego seminarium. Nie zapominajcie, że pomimo pokusy poprzestania na tym, co łatwe, powierzchowne i przeciętne, pomimo naszych słabości i ubóstwa, wiara pozwala nam iść w kierunku Zmartwychwstałego Pana i pokonać także burze. On rzeczywiście wyciąga ku nam rękę i daje zapał do przeżywania naszego powołania z radością i entuzjazmem (por. Orędzie).

Bardzo potrzebna jest dziś wytrwała modlitwa o dar nowych powołań i za powołanych. Pamiętajmy o tym zarówno w naszej wspólnotowej, jak i osobistej rozmowie z Bogiem. Wiele w tym względzie czynią członkowie Stowarzyszenia Wspierania Powołań Kapłańskich. Dziękuję za ofiarowane przez Was cierpienie, wsparcie i modlitwę, których owocem są nowe pokolenia głosicieli słowa Bożego i szafarzy sakramentów. Wspólnie powierzajmy Panu alumnów Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie, którzy stawiają kolejne kroki na drodze powołania. Prośmy również o świętość życia kapłanów i osób konsekrowanych posługujących w naszym świętowojciechowym Kościele.

Szczególną modlitwą obejmijmy 5 diakonów – Adama, Jakuba, Marcina, Michała i Ryszarda, którzy 30 maja przyjmą święcenia kapłańskie. Ze względu na obecną sytuację tego dnia w katedrze towarzyszyć im będzie jedynie najbliższa rodzina i wspólnota seminaryjna, niemniej jako Kościół gnieźnieński dajmy im odczuć naszą duchową bliskość, a następnie przyjmijmy ich z otwartością we wspólnotach parafialnych, do których zostaną posłani.

Korzystając z okazji, wspólnie z wychowawcami i alumnami, wyrażam wdzięczność nie tylko za duchową, ale także za materialną pomoc dla naszego seminarium. Utrzymuje się ono niemal wyłącznie z ofiar wiernych i kapłanów. Niech więc Pan Bóg hojnie wynagrodzi wszelkie przejawy waszej troski o powołania.

Drodzy Siostry i Bracia!

Rozpoczął się maryjny miesiąc maj. W kościołach, przy przydrożnych kapliczkach i krzyżach, a także w naszych domach, będziemy z ufnością uciekać się pod obronę Świętej Bożej Rodzicielki. Będziemy nadal błagać o ustanie epidemii, ale także o deszcz, tak bardzo potrzeby, by nie zabrakło chleba naszego powszedniego, o który prosimy w codziennym pacierzu. Pielęgnujmy w sobie wewnętrzną postawę Najświętszej Maryi Panny. Ona, wdzięczna za spojrzenie Boga, które na Niej spoczęło, oddając w wierze lęki i troski, odważnie podejmując powołanie, uczyniła swoje życie wieczną pieśnią uwielbienia dla Pana (por. Orędzie). Prosząc o nowe powołania, ożywiajmy w sobie samych dar powołania, jakim Bóg nas obdarzył. Za wstawiennictwem Matki Bożej, którą czcimy jako Królową Polski, Uzdrowienie chorych i Wychowawczynię powołań, prośmy o łaskę  otwartego serca, które będzie mówiło Bogu „tak”. Proszę Was także o modlitwę w intencji mojej posługi i z serca udzielam wszystkim pasterskiego błogosławieństwa.

† Wojciech Polak
Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński
Prymas Polski